Nowy numer 25/2018 Archiwum

Proste jak cep

Facet z cepem w ręku, w scenerii przypominającej program „Rolnik szuka żony”, usłyszał: „Idź z tą siłą, którą masz, i wyzwól Izraela”. Z cepem?

Bóg ma słabość do tych, którzy Mu się narzucają. Którzy dniem i nocą błagają o więcej łaski i z pewną dozą bezczelności wołają: „Nie puszczę Cię, dopóki mi nie pobłogosławisz!”. Ma słabość do gwałtowników. To oni – zapowiada – zdobywają królestwo.

- Dlaczego zaczęliśmy szturmować niebo, wydając rozkazy chorobom? – słyszę co chwilę. Czy to nasze „widzimisię”? Nie! Polecił to sam Jezus. To Jego pomysł, nie nasz. Naprawdę nie wybiegamy przed szereg. Robimy, co każą (a dokładniej: o co proszą).

Jezus nie owijał w bawełnę. Dał uczniom cztery krótkie komunikaty. „Panowie: »Uzdrawiajcie chorych, wskrzeszajcie umarłych, oczyszczajcie trędowatych, wypędzajcie złe duchy!« (Mt 10, 8) „Jeśli do jakiego miasta wejdziecie i przyjmą was, jedzcie, co wam podadzą; uzdrawiajcie chorych, którzy tam są i mówcie im: Przybliżyło się do was królestwo Boże” (Łk 10, 8-9).

To krótkie, proste jak drut instrukcje, które usłyszeli apostołowie. Zdumieni rybacy, celnicy dostali jasny komunikat: uzdrawiajcie, wskrzeszajcie, wyganiajcie. My??? Wygłupiasz się? Czy chcesz przez to powiedzieć: „Róbcie to, czego nie potraficie?

Tak – odpowiada Jezus.  Róbcie coś, do czego jesteście powołani jako dzieci Króla. Sprowadzajcie królestwo na ziemię. Macie wszystko, co należy do mojego Ojca. Cały arsenał środków.

Od miesięcy nie dają mi spokoju słowa, które usłyszał stojący na klepisku Gedeon. Facet z cepem w ręku, ostatni z rodu Manassesa, w scenerii przypominającej program „Rolnik szuka żony”, a nie spektakularne Star Wars, usłyszał: „Witaj, dzielny wojowniku. Idź z tą siłą, którą masz i wyzwól Izraela”.

Z tą siłą, którą mam? Z cepem?

Tak. Nie gadaj już. Idź.

« 1 »
oceń artykuł
  • Anna
    07.07.2015 13:59
    Wszystko pięknie, mam tylko do Autora jedno pytanie:
    Na kogo się Pan z tym cepem wybiera? Bo to ważne.
    doceń 5
  • chrześcijanka
    07.07.2015 20:23
    Jak zawsze Pana tekst super,ale ja już go wcześniej czytałam,czy to "odgrzane"? :)
    doceń 0
  • chordad
    08.07.2015 02:29
    "nie puszczę Cię dopóki mi nie pobłogosławisz" - Jakub (później zwany Izrael) za tę swoją zuchwałość zapłacił wywichnięciem mu biodra przez anioła - patrz Rdz32,25-30
    - ciekaw jestem, czy Jakubowi/Izraelowi zdarzało się później zastanawiać, czy to całe "błogosławieństwo" było warte utraty zdrowia...


    a Gedeon (później zwany Jerubbaal) - cóż mu z tego, że "wyzwolił Izraela", skoro dla niego samego dokonane zwycięstwa i zdobyte łupy stały się sidłem - patrz Sdz 8,27; współplemieńcy nie okazali jego domowi życzliwości - patrz Sdz.8,35, a na dodatek Abimelek - jeden z jego synów "z drugorzędnej żony" - patrz Sdz8,31 kazał wymordować siedemdziesięciu swoich braci - innych synów Gedeona/Jerubbaala - patrz Sdz.9,1-6
    - zaiste to wszystko było dowodem niesamowitego Bożego błogosławieństwa dla Gedeona i jego rodziny...
  • Karol
    25.01.2018 15:31
    moim zdaniem, mamy Boga miłować tak, jak jest to powiedziane w Przykazaniu Miłości. Na taki sposób, na jaki potrafimy i jaki jest zgodny z naszym charakterem.
    doceń 0

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji