Nowy numer 44/2020 Archiwum

Mieli bombę, karabin i amunicję

Zatrzymując na terenie Hesji małżeństwo, które prawdopodobnie utrzymywało kontakty z salafitami, niemiecka policja zapobiegła zamachowi terrorystycznemu - powiedział w czwartek szef heskiego MSW Peter Beuth, potwierdzając informacje podane przez "Die Welt.

Jednostka specjalna policji w nocy ze środy na czwartek zatrzymała w Oberursel pod Frankfurtem dwoje podejrzanych: 35-letniego Niemca pochodzącego z Turcji oraz jego o rok młodszą żonę - Turczynkę.

Prokuratura potwierdziła, że w ich mieszkaniu znaleziono bombę produkcji domowej, ukrytą w rurze, a także materiał zapalający, karabin szturmowy i ostrą amunicję.

Jak podkreśliła prokuratura, będący chemikiem mężczyzna utrzymywał w przeszłości kontakty z tzw. Grupą Sauerland, przygotowującą w roku 2007 zamach terrorystyczny.

Szef resortu spraw wewnętrznych w Hesji Beuth powiedział, że obecna działalność Halila D. wynikała prawdopodobnie ze związków z salafitami, radykalnym odłamem islamu. Prokuratura zastrzegła, że nie ma przesłanek wskazujących na plany konkretnego zamachu. Według "Die Welt" zatrzymany miał też kontakty z Al-Kaidą w Hiszpanii i był notowany przez hiszpańską policję.

Hesja jest jednym z bastionów radykalnych islamistów w Niemczech. Z tego landu rekrutuje się wielu bojowników walczących w szeregach Państwa Islamskiego w Iraku i Syrii.

"Die Welt" podał, że małżeństwo Halil i Senay D. było od pewnego czasu obserwowane przez policyjnych wywiadowców. Podejrzenie stróżów prawa wzbudziło zakupienie przez nich pod koniec marca w jednym z frankfurckich marketów budowlanych dużej ilości nadtlenku wodoru i spirytusu. Tłumaczyli, że substancje chemiczne potrzebne im są do prac w ogródku; jak się jednak okazało, para nie ma własnego ogrodu. Podczas transakcji kupujący podali ponadto nieprawdziwe nazwisko.

Nadtlenek wodoru stosowany był już wcześniej przez radykalnych islamistów do budowy bomby.

Późnym wieczorem w środę władze zdecydowały się na wkroczenie do akcji. Wcześniej zauważono, że mężczyzna obserwował las w pobliżu Oberursel, gdzie 1 maja ma się odbyć wyścig kolarski. Aby zapobiec powstaniu zagrożenia dla sportowców i widzów, policja zatrzymała podejrzanych. Trasa przejazdu kolarzy sprawdzana jest obecnie przez policjantów.

« 1 »

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama