Nowy numer 44/2020 Archiwum

Jadą wilki, jadą, ale już nie w stadzie

Rosyjscy motocykliści wjadą do Polski pojedynczo przez różne przejścia - podaje RMF FM. W Sławatyczach i Terespolu pojawiły się już wczoraj grupy bikerów. Mieli ważne wizy - informuje RMF FM.

W sumie jedzie 14 motocykli, jeden trójkołowiec i dwa samochody. Rosyjscy bikerzy uczestniczący w rajdzie Moskwa-Berlin, w niedzielę dotarli do Chatynia na Białorusi. To miejsce jest położone 60 kilometrów od Mińska. Dawniej była tu wieś, którą spalili Niemcy w 1943 roku mordując mieszkańców - w sumie 149 osób. Wybór Chatynia na miejsce pamięci przez władze sowieckie był spowodowany podobieństwem nazwy Chatyń do Katynia - w angielskiej transkrypcji cyrylicy Khatyn i Katyn.

Jadą wilki, jadą, ale już nie w stadzie   "Nocne Wilki" na cmentarzu w Chatyniu TATYANA ZENKOVICH /PAP/EPA Celem rajdu jest upamiętnienie 70. rocznicy zwycięstwa w II wojnie światowej nad hitlerowskimi Niemcami. Jego uczestnicy - kilkunastu bikerów - wystartowali w sobotę sprzed siedziby "Nocnych Wilków" w Niżnich Mniownikach w zachodniej części stolicy Rosji.

Zamierzają przejechać również przez terytorium Polski, choć polskie MSZ w piątek nie wyraziło zgody na ich przejazd.

"Nocne Wilki" to nacjonalistyczny klub motocyklowy, zaprzyjaźniony z prezydentem Rosji Władimirem Putinem. Trasa ich rajdu ma prowadzić z Moskwy przez Mińsk, Brześć, Wrocław, Brno, Bratysławę, Wiedeń, Monachium, Pragę, Torgau i Karlshorst do Berlina. Liczy 6 tys. kilometrów.

Polskie MSZ przekazało w piątek ambasadzie Federacji Rosyjskiej w Warszawie notę dyplomatyczną z informacją o odmowie wjazdu na terytorium Polski zorganizowanej grupy motocyklistów, w której znajdowali się przedstawiciele klubu "Nocne Wilki".

Rzecznik resortu Marcin Wojciechowski wyjaśnił, że "podstawą do podjęcia takiej decyzji był brak niezbędnych, precyzyjnych informacji dotyczących harmonogramu pobytu grupy w Polsce, dokładnych tras przejazdów oraz wskazania miejsc noclegów członków klubu". Dane te - zaznaczył Wojciechowski - były niezbędne do zapewnienia należytego bezpieczeństwa uczestnikom rajdu i odpowiedniej organizacji przedsięwzięcia.

MSZ FR wyraziło "stanowczy protest" z powodu decyzji polskich władz. Oświadczyło też, że jest oburzone tą odmową. Ubolewanie z powodu decyzji Polski wyraził również Kreml. "Bardzo żałujemy. Ubolewamy nad taką decyzją" - oświadczył sekretarz prasowy prezydenta Rosji Dmitrij Pieskow.

W związku z decyzją polskiego MSZ komandor Motocyklowych Rajdów Katyńskich, Wiktor Węgrzyn poinformował w wydanym w sobotę komunikacie, że polscy motocykliści 27 kwietnia br. o godz. 9:00 czasu polskiego przyjadą do przejścia granicznego w Terespolu. "Jeżeli Straż Graniczna nie wpuści do Polski rosyjskich motocyklistów, pojedziemy przez Polskę wyznaczoną przez nich trasą i w ich imieniu zapalimy znicze, zgodnie z ich planem" - napisał Węgrzyn.

Jadą wilki, jadą, ale już nie w stadzie   "Nocne Wilki" mają przyjechać dziś przejechać przez Polskę TATYANA ZENKOVICH /PAP/EPA

« 1 »

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama