Nowy numer 25/2018 Archiwum

Dlaczego nie sięga się po naprotechnologię?

Dlaczego nie sięga się po inne metody leczenia bezpłodności, na przykład naprotechnologii - zastanawiał się przewodniczący KEP abp Stanisław Gądecki komentując dla KAI przyjęcia przez rząd premier Ewy Kopacz projektu ustawy o in vitro, przygotowanej przez Ministerstwo Zdrowia.

Komentarz abp Stanisława Gądeckiego:

Trudno zrozumieć, dlaczego rząd nie bierze pod uwagę innych metod walki z bezpłodnością, na przykład narotechnologii a skupia się wyłącznie na zapłodnieniu pozaustrojowym. Nie nagłaśnia się tej metody, nic nie słychać o jej sukcesach. A że są realne, przekonałem się osobiście, gdyż w Poznaniu powstała pierwsza klinika naprotechnologii. Założyła ją grupa lekarzy, zgłosiło się już 141 małżeństw, 47 z nich spodziewa się dziecka. Jest to dobry wynik jak na pierwszy rok działalności. Gdy osoby, pragnące rozpropagować tę możliwość leczenia bezpłodności zgłosiły się do regionalnej TV z tematem, został on odrzucony i materiał nie powstał.

Warto przypomnieć, że procedura in vitro to koszt kilku tysięcy złotych, a w klinice naprotechnologii pacjenci płacą 600 zł. Okazuje się, że są już tematy zastrzeżone, o których nie zrobi materiału publiczna TV. Świadczy to o tym, że mamy do czynienia z grą interesów, że nie chodzi tylko o dzieci, które mogą urodzić się także dzięki naprotechnologii, która jest autentycznym leczeniem bezpłodności.

Obrońcy in vitro często tłumaczą, że są za życiem, dlatego je popierają. Ale to tylko półprawda, a hasło jest bardzo bałamutne. Przy procedurze zapłodnienia pozaustrojowego ginie kilka embrionów, więc jest to jedno życie kosztem kilku istnień, życie za śmierć. A poza tym jest to sztuczna inseminacja ludzi, która, choć to nie zamierzone, sprowadza ich do poziomu zwierząt. Rozrywa personalną więź między mężczyzną i kobietą, ojcem i matką. Rujnuje więzi międzyosobowe i morale człowieka.

Ta metoda zaspakaja naturalną potrzebę rodzicielstwa, ale nie uwzględnia drugiego człowieka. Dziecko zaś staje się towarem, który można sobie "załatwić". Takie uprzedmiotowienie człowieka jest bardzo groźne. A ostatecznie chodzi o wielkie pieniądze, które zarabia się na tej metodzie, choć wszystko rzekomo dzieje się dla dobra ludzkości. W istocie in vitro rujnuje nie tylko więzi międzyosobowe, ale i samo morale człowieka. Gdyż jeżeli wprowadza się relatywizm w tak ważnej kwestii jak człowiek, właściwie nie ma już żadnej granicy.

« 1 »
oceń artykuł

Zobacz także

  • Gość
    14.03.2015 08:59
    Dyskusja o naprotechnologii z zagorzałymi zwolennikami in vitro, to jak rozmowa ze ślepym o kolorach. Żeby o czymś dyskutować trzeba mieć wiedzę z wielu źródeł i znać różne aspekty poruszanego tematu. Dlatego proponuję obejrzenie kilku wykładów (co komu odpowiada i jaką ma potrzebę) a później możemy podysktować. Jeśli chodzi o mnie, to te filmy dużo mi wyjaśniły. Zapraszam do obejrzenia:
    https://www.youtube.com/watch?v=bvlAyS6xYVs
    https://www.youtube.com/watch?v=gJgG3ScIbOg
    https://www.youtube.com/watch?v=ifFMDd3vrhw
    https://www.youtube.com/watch?v=qnrNmUc9sIQ
    https://www.youtube.com/watch?v=ZGZ7prTci_0
    https://www.youtube.com/watch?v=p70PxiyF_Qg
    https://www.youtube.com/watch?v=VeFuHZP0JSc
    https://www.youtube.com/watch?v=zv1jXyU0Zv4
    https://www.youtube.com/watch?v=XoHDfhWBby4
    https://www.youtube.com/watch?v=-VGDuSU5C6c
    https://www.youtube.com/watch?v=CUvpoI9Xcsk
    https://www.youtube.com/watch?v=cfv9v7AzPZY
    https://www.youtube.com/watch?v=-81woN638ss
    https://www.youtube.com/watch?v=uJzS8rxshs4
    https://www.youtube.com/watch?v=rC3Jw2P65Rc
    https://www.youtube.com/watch?v=T_G9Cj2eRzg
    https://www.youtube.com/watch?v=5D9Qy0QhHIc
    https://www.youtube.com/watch?v=O3gyXOUA9bA

    CZY JAK IDZIESZ Z PROBLEMEM NIEPŁODNOŚCI DO KLINIKI IN VITRO ALBO PIERWSZEGO LEPSZEGO GINEKOLOGA, ANDROLOGA, CZY W ROZMOWIE PORUSZA TEMATY Z DZIDZIENY ENDOKRYNOLOGII, IMMUNOLOGII, EWENTUALNYCH NIEZDIAGNOZOWANCYH WCZEŚNIEJ CHORÓB PRZEWLEKŁYCH ITP.? OTÓŻ, NIE. BO MAJĄ DLA CIEBIE TYLKO 5 MINUT CZASU, MNIEJ WIĘCEJ TYLE ŻEBY WYPISAĆ (TERAZ JUŻ WYDRUKOWAĆ)RECEPTĘ. WIZYTA W PORADNI NAPROTECHNOLOGII TRWA OD 1,5 - 2,3 GODZINY. CZASAMI SĄ TO NAWET 3 GODZINY. SZCZEGÓŁOWA ROZMOWA, WYWIAD Z OBOJGIEM MAŁŻOŃKÓW. KAŻDE WYPEŁNIA KWESTIONARIUSZ NA TEMAT WSZYSTKICH CHORÓB, OPERACJI, LEKÓW (KTÓRE PAMIĘTA), KTÓRE MIAŁY MIEJSCE OD CZASÓW DZIECIŃSTWA, CHOROBY I LEKI PRZYJMOWANE OBECNIE, OBECNE ZNANE PROBLEMY ZDROWOTNE ITP. WYKONUJE SIĘ CAŁE PAKIETY BADAŃ HORMONALNYCH, IMMUNOLOGICZNYCH ITP. A U LEKARZA DOSTAJE SIE OD RAZU RECEPTĘ, JAK PRZEZ 2 MIESIĄCE NIE MA DZIECKA, TO SKIEROWANIE NA IN VITRO. A GDZIE SZUKANIE PRZYCZYNY???!!! TO TAK JAKBY KOMUŚ KOGO BOLI GŁOWA, ZAMIAST SZUKAĆ PRZYCZYNY BÓLU, OBCIĄĆ GŁOWĘ. OBECNIE JEST JUŻ TAK, ŻE IN VITRO PROPONUJE SIĘ NAWET MŁODYM KOBIETOM PO PORONIENIU, A JAK KTÓRAŚ MA TROCHĘ ZDOLNOŚCI LOGICZENGO MYŚLENIA I ZAPYTA: "PANIE DOKTORZE, ALE JA NIE MAM PROBLEMU Z POCZĘCIEM TYLKO Z DONOSZENIEM", WTEDY ZAPADA NIEZRĘCZNA CISZA... bO BIZNES NIE BĘDZIE SIĘ KRĘCIŁ...
  • saherb
    14.03.2015 09:09
    Pada tutaj stwierdzenie, że in vitro to "ostatnia deska ratunku". Czy jeżeli mężczyzna nie może znaleźć sobie żony to ma skorzystać z "usług" handlarzy żywym towarem, traktując to również jako "ostatnią deskę ratunku"? Dla mnie metoda in vitro właśnie jest podobna do niegodziwego handlu żywym towarem. Jeżeli powstaniu jednego życia towarzyszy uśmiercenie kilki innych, to nigdy to nie będzie do pogodzenia. W in vitro nie myśli się o dzieciach, tylko o zaspokajaniu chciejstwa dorosłych oraz zarabianiu pieniędzy właśnie kosztem tych dzieci. "Dzieckiem" jest już zapłodniona komórka jajowa, co jest faktem biologicznym, a nie żadną ideologią. Konstytucja RP również uznaje za dziecko zapłodniona komórkę, więc metoda in vitro łamie Konstytucję, gdy likwiduje się zarodki, które "nie rokują".
  • Ktoś
    15.03.2015 22:03
    Dodam, ze bezpłodności się nie leczy, tylko niepłodność. Jak można mylić dwa tak różne pojęcia....?
    doceń 0
  • niki
    31.12.2015 14:28
    wszystko fajnie tylo dlaczego napro jest takie drogie? kazda wizyta to kilkaset złotych nie mowiac o samych badnaich., a co z parami których nie stać na takie rozczarowujące ..
    doceń 0

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Reklama

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama