Nowy numer 29/2020 Archiwum

Bunt humanistów

Grozi nam zanikanie uniwersytetów o klasycznym kształcie w miastach niemetropolitalnych – ostrzega Komitet Kryzysowy Humanistyki Polskiej.

Państwo się „zwija”

Komitet Kryzysowy Humanistyki Polskiej nie walczy o etaty i przywileje pracowników naukowych, ale kwestionuje u samych podstaw kierunek zmian obrany jeszcze przez minister Barbarę Kudrycką, a kontynuowany przez obecny rząd. Jego założeniem jest podział na flagowe uczelnie, które otrzymują mocne wsparcie budżetowe, oraz całą resztę, która musi walczyć na rynku o przetrwanie, tnąc koszty i „dostosowując się do potrzeb rynku”. – To, co się dzieje, można nazwać pendolinizacją polskiego uniwersytetu. Mamy do czynienia z wyspową modernizacją zachodzącą kosztem degradacji całości systemu – ostrzega Aleksander Temkin. Jego zdaniem to, co dzieje się ze szkołami wyższymi w większości miast wojewódzkich, jest elementem szerszego zjawiska społecznego, jakim jest świadome i celowe „odpuszczenie” całych rejonów kraju, wycofywanie się z nich państwa, zwijanie administracji, transportu i usług publicznych. Polska się centralizuje, zamiast równomiernie rozwijać, rosną różnice w dochodach i poziomie życia. Warszawa, Kraków czy Poznań doganiają europejską średnią, ale odbywa się to kosztem reszty kraju i całości systemu.

– Ucierpią nie tylko studenci, ale obniży się poziom cywilizacyjny całych społeczności związanych z tymi uczelniami, które czerpią z nich żywotne soki swojej umysłowej kultury, etycznych, obyczajowych, wychowawczych, patriotycznych postaw. Samo przyuczenie do określonego zawodu im tego nie da, tylko sprowadzi uczących się do poziomu człowieka o masowych potrzebach, a nie człowieka wolnego, wykreuje parweniuszy, których celem jest egzystencja oparta na opłacalności, a nie zdobywaniu zdolności rozumienia siebie i świata, geszefciarzy szukających majątku i zysku, a nie mądrości. A może właśnie rządzącym i większości parlamentarnej o to chodzi? – pyta prof. Dzielska.

Bądźmy solidarni

Jednym z postulatów KKHP jest wpisanie do ustawy o szkolnictwie wyższym – jako partnerów – związków zawodowych i organizacji pozarządowych. – Ustawa redukuje nasze otoczenie do biznesu. Redukuje tym samym rolę uniwersytetów do miejsc, gdzie kształci się tanią siłę roboczą, a Polskę do kraju, którego głównym atutem są niskie koszty pracy – wyjaśnia A. Temkin.

« 1 2 3 4 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama