Nowy numer 27/2020 Archiwum

Bunt humanistów

Grozi nam zanikanie uniwersytetów o klasycznym kształcie w miastach niemetropolitalnych – ostrzega Komitet Kryzysowy Humanistyki Polskiej.

Sztuka pisania… wniosków

– Przede wszystkim sprowadzanie protestu jedynie do kaprysu humanistów jest manipulacją. W naszym komitecie są aktywni przedstawiciele nauk społecznych, a także matematycy i fizycy. Wszyscy jesteśmy zgodni, że system grantowy nie jest miarą jakości pacy naukowej – komentuje Aleksander Temkin.

Marcin Zaród, socjolog z UW, uważa porównanie finansowania nauki w Polsce i USA za mylące. Przede wszystkim dlatego, że amerykańskie granty płyną głównie z programów stanowych, a nie centralnych. Poza tym w USA stypendium humanistyczne można dostać nawet w NASA. W Polsce ani tego typu agencje, ani regiony, ani biznes nie są zainteresowane humanistyką. Poza środkami z budżetu państwa pieniędzy na szkolnictwo wyższe praktycznie nie ma, a wydatki są o połowę mniejsze niż średnia UE.

Zdaniem KKHP problem z grantami ma charakter systemowy. Dobry wniosek grantowy powinien powstawać pół roku, średnio trzy miesiące. System niekoniecznie premiuje więc tych, którzy podejmują innowacyjne i ważne badania, ale tych, którzy dobrze piszą wnioski. Naukowców rozlicza się z tego, na ile są w tej dziedzinie skuteczni. To trochę jak z polską edukacją, gdzie uczy się dziś głównie sztuki (dla sztuki) pisania testów. Wygrywa nie ten, kto myśli samodzielnie, ale ten, kto trafnie odczytuje sposób myślenia autorów testów. W dodatku system grantowy raczej utrwala niż eliminuje środowiskowe układy, na które miał być lekarstwem.

– Państwo jest silne nie tylko technokratami obejmującymi swoimi wyobrażeniami wyłącznie obecną chwilę, ale swoimi uczonymi, badaczami z bezstronną myślą, której nie ogranicza doraźna potrzeba. „Kadra naukowa” nie jest częścią przedsiębiorstwa, które nazywa się uniwersytet. Jest organizmem, który musi mieć ciągłość pracy zapewniającą rozwój długotrwałego, żmudnego procesu badań. One nie dają się odmierzyć miarą czasu, krótkotrwałym grantem, modą, szybkim sukcesem produkcyjnym i finansowym – przekonuje prof. Maria Dzielska, historyk i filolog klasyczny z UJ, mocno wspierająca protest.

« 1 2 3 4 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama