Musi ustać wywózka

Akcja deportacyjna tysięcy mieszkańców Górnego Śląska stanowiła dla nowych władz poważny problem polityczny, gospodarczy i społeczny. Pojawia się pytanie, co komunistyczni rządcy zrobili, by przeciwdziałać wywózce, by złagodzić jej skutki i doprowadzić do powrotu deportowanych.

Pierwsze miesiące po tzw. wyzwoleniu miały się okazać kluczowe dla procesu przejmowania władzy przez komunistów. Strategia pozyskania przychylności ludności hasłami pokoju i sprawiedliwości społecznej została na Górnym Śląsku skutecznie pogrzebana, m.in. przez masowe internowania i wywózki. Od strony wizerunkowej nie można chyba sobie wyobrazić bardziej niefortunnego posunięcia niż masowe represje wobec niewinnej cywilnej ludności. Obciążały one konto polskich władz administracyjnych i partyjnych, które wydawały się całkowicie zaskoczone rozmiarem akcji internowań, a później kompletnie bezsilne wobec działań Sowietów, traktujących Górnoślązaków jako „żywe reparacje” wojenne. Dodatkowo na terenach, gdzie funkcjonowała już polska administracja, w akcję zatrzymań zaangażowani byli funkcjonariusze Milicji Obywatelskiej i Urzędów Bezpieczeństwa. Nie można było więc spychać odpowiedzialności tylko na władze sowieckie, co zresztą i tak od strony propagandowej było wykluczone. Oficjalnie wyrażano wdzięczność bohaterskiej, wyzwolicielskiej Armii Czerwonej.


Bezradność


Z pewnością nie tak mieszkańcy Górnego Śląska wyobrażali sobie koniec niemieckich rządów. Meldunki napływające w 1945 r. do władz wojewódzkich w Katowicach informowały nie tylko o zbrodniach i gwałtach dokonywanych przez czerwonoarmistów, ale też o samowoli sowieckich komendantur, demontażach i wywózce mienia. Stosunek ludności do „wyzwolicieli” stawał się coraz bardziej negatywny. Donosił o tym w czerwcu 1945 r. ówczesny wicewojewoda śląski Jerzy Ziętek: „Żołnierz sowiecki stał się obecnie synonimem zła u ludności polskiej, która na niego czekała”. Z podobną bezradnością wypowiadał się ówczesny wojewoda Aleksander Zawadzki. Choć był wówczas członkiem Biura Politycznego Komitetu Centralnego Polskiej Partii Robotniczej, jego interwencje na poziomie lokalnym w sprawie przerwania akcji deportacyjnej okazały się nieskuteczne. Apelował więc dramatycznie podczas odbywającego się 20 maja 1945 roku posiedzenia KC PPR: „Komitet Centralny winien zająć stanowisko wobec wywózek. Stanowisko to winno dojść do świadomości Związku Sowieckiego i Armii Czerwonej. Ludność na Śląsku była entuzjastycznie nastawiona wobec Związku Sowieckiego, dziś ludność ta jest zdecydowanie nieprzychylnie nastawiona, klnie. KC winien z całą obiektywnością zwrócić się do odpowiednich czynników z wnioskiem przedsięwzięcia radykalnych środków. Musi ustać wywózka. Była szczególna sytuacja. Obecnie front się zatrzymał”. Wypowiedź ta stanowi poniekąd usprawiedliwienie poczynań Sowietów, którzy działać mieli w szczególnej sytuacji trwającej wciąż wojny. Władysław Gomułka podjął interwencję w sprawie deportowanych u Józefa Stalina. Miał on jednak usłyszeć, że nie można zwolnić tak dużej liczby pracowników, gdyż są potrzebni do pracy w kopalniach. Stalin niemniej obiecał stopniowe zwalnianie deportowanych w miarę postępów demobilizacji żołnierzy Armii Czerwonej. Taka postawa świadczy o tym, że roszczenia strony polskiej Stalin uważał za zasadne, ale ważniejsze w tym momencie były pilne potrzeby gospodarcze ZSRR.


Nie oddamy


Sam Zawadzki trzy dni po wystąpieniu w Warszawie wysłał telefonogram do podległych mu władz administracyjnych z poleceniem sporządzenia spisów osób zatrzymanych przez Sowietów. Władze wojewódzkie działały zresztą już pod dużą presją licznych apeli i próśb o interwencję w sprawie internowań i deportacji. Kierowały je zarządy kopalń, rady zakładowe, organizacje społeczne, partie polityczne oraz osoby prywatne. Dodatkowy bodziec do podjęcia działań stanowiła uchwała Rady Ministrów z kwietnia 1945 r., która zakładała wysoki plan wydobycia węgla kamiennego. W związku z tym Centralny Zarząd Przemysłu Węglowego domagał się pomocy w uzupełnieniu braków pracowników w kopalniach. Wskazywał na konieczność powrotu do pracy internowanych górników. Bezpośrednie bowiem interwencje CZPW, np. u pełnomocnika I Frontu Ukraińskiego w sprawie zwolnienia 189 górników z kopalni „Bytom”, okazały się nieskuteczne. CZPW wykazywał się jednak dużą determinacją w działaniach w tej kwestii. Jeszcze wiosną 1945 r. sporządził listę 9601 wywiezionych górników – Polaków z 19 śląskich kopalń. Wykaz ten dotarł do władz sowieckich. W październiku wiceminister spraw wewnętrznych ZSRR odmówił jednak prośbie o zwolnienie wskazanych osób. Dowodził, że w mocy pozostaje decyzja o ich internowaniu, podjęta w grudniu 1944 r. przez Państwowy Komitet Obrony ZSRR. Gdy na prośbę CZPW Ministerstwo Bezpieczeństwa Publicznego podjęło interwencję w sprawie deportowanych, została ona potraktowana przez Sowietów „tak nieżyczliwie, że zaprzestano dalszych zabiegów”. Wiaczesław Mołotow informował zresztą w marcu 1946 r., że wszyscy obywatele polscy, internowani w latach 1944–1945, zostali już odesłani do kraju. Jakub Berman polecił polskiemu MSZ podjąć jednak zabiegi w sowieckim MSW, gdyż, jego zdaniem, sprawa wywiezionych Ślązaków miała istotne znaczenie nie tylko dla przemysłu węglowego, ale „całokształtu stosunków państwowych”. 


« 1 2 »
oceń artykuł
  • Gość - yahu pawul !!
    29.08.2017 09:29
    !! jerzy ziętek - funkcjonariusz zbrodniczego, stalinowskiego reżimu - budujący na Śląsku CCCP reżim - !! hańba Śląska i Polaków !! http://schloss-neudeck-swierklaniec-palac.blogspot.com/p/hanba-slaska-i-polakow.html
    doceń 0

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Rozważanie z dnia

N P W Ś C P S
30 31 1 2 3 4 5
6 7 8 9 10 11 12
13 14 15 16 17 18 19
20 21 22 23 24 25 26
27 28 29 30 31 1 2
3 4 5 6 7 8 9

Najnowszy numer

Nowy numer 4/2019

27 stycznia 2019

ks. Adam Pawlaszczyk ks. Adam Pawlaszczyk

Czas się nie zatrzymuje

Więcej w Artykuł