Nowy numer 43/2020 Archiwum

Bóg (według) Teresy

Przyjaciel. Takiego Boga odkryła 
św. Teresa. „Nie jesteśmy aniołami, mamy ciało” – pisała. Dlatego „widzimy Jezusa jako człowieka wśród słabości i cierpień, i On dotrzymuje nam towarzystwa”. „Kto ma przy boku takiego dobrego przyjaciela, ten wszystko zdoła wytrzymać”. 


Czy mistyczne poznanie Boga może rzucać nowe światło na Jego tajemnicę? Albo mówiąc bardziej prosto, czy możemy dowiedzieć się czegoś nowego o Bogu na podstawie przeżyć duchowych pojedynczych osób? To pytanie stawiali sobie nieraz teologowie. Oczywiście wszystko, co Bóg chciał nam powiedzieć ważnego o sobie, znajdziemy w Biblii, ale przecież Pismo Święte „nie spadło z nieba”. Powstało z doświadczenia, wyrosło z historii narodu wybranego, wspólnoty Kościoła i historii pojedynczych osób. Bóg mówi Mojżeszowi: „Jestem Bogiem Abrahama, Bogiem Izaaka i Bogiem Jakuba”. Historia zbawienia trwa. Bóg żyje, więc może mówić do kogo chce i jak chce. Jest więc także Bogiem św. Teresy. Płonący krzew pojawił się w jej życiu, a ona zapłonęła i w swoich pismach opowiedziała o tym ogniu. Jakiego Boga poznała święta karmelitanka? Co było najważniejsze w jej mistycznym spotkaniu z Tym, który naprawdę JEST? 


Demon czy Jezus?


W centrum życia Teresy, „przyjaciółki Boga”, jest od początku Jezus Chrystus. To przed wizerunkiem ubiczowanego Pana doświadczyła wstrząsu, który doprowadził do jej głębokiego nawrócenia. Pobożna legenda dopowiada, że Teresa zawsze podróżowała z figurką Dzieciątka Jezus. „Przez całe swoje życie wielkie miałam do Chrystusa Pana nabożeństwo” – wyznaje w „Księdze życia”. „Chciałabym zawsze mieć przed oczyma Jego wizerunek i wyobrażenie, bo w duszy nie umiałam zachować go tak głęboko wyrytego, jak bym tego pragnęła”. Podkreśla, że zwłaszcza Komunia eucharystyczna daje jej silne doświadczenie bliskości Jezusa. „Niekiedy przychodzi z taką wielmożnością, iż nie sposób wątpić, że to On, Pan sam we własnej Osobie. Zdarza się to szczególnie po Komunii, kiedy już wiara sama zapewnia nas o Jego w nas obecności. Wówczas tak się okazuje Panem tej swojej gospody, że dusza jakby przed Nim niszczeje i cała się czuje pochłonięta w Chrystusie”. 


« 1 2 3 4 5 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zobacz także

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Reklama

Zapisane na później

Pobieranie listy

Sponsorowane

Https://Www.AUTOdoc.PL