Nowy numer 42/2020 Archiwum

Ferie to nie przerwa w pracy nauczycieli

Sekcja Krajowa Oświaty i Wychowania NSZZ "Solidarność" krytykuje minister edukacji Joannę Kluzik-Rostkowską za list otwarty do rodziców ws. przerwy świątecznej w szkołach. Według "S", minister dyskredytuje zawód nauczyciela w oczach opinii publicznej.

W środę minister edukacji opublikowała list otwarty do rodziców, w którym napisała, że czas przerwy świątecznej w szkołach, to dni wolne od nauki dla uczniów, ale nie dni wolne od pracy dla nauczycieli. Wyjaśniła, że chodzi o zapewnienie opieki dzieciom w tym czasie. Podkreśliła jednocześnie, że nauczyciele - tak jak wszyscy - mają wolne jedynie w dni świąt (czyli 25 i 26 grudnia oraz 1 stycznia).

Jednocześnie szefowa MEN podała numer telefonu i adres mailowy, pod którymi rodzice mogą zgłaszać wszelkie uwagi i wątpliwości dotyczące opieki nad dziećmi w okresie przerwy świątecznej w szkołach.

Oświatowa Solidarność w oświadczeniu przesłanym PAP, podkreśliła, że odczytuje list "jako próbę dyskredytacji zawodu nauczyciela w oczach opinii publicznej poprzez insynuowanie, że pracownicy oświaty mogą próbować w okresie zbliżającej się zimowej przerwy świątecznej uchylać się od obowiązku opieki nad dziećmi".

"Dodatkowo należy wskazać, iż nie podanie przez panią minister w jej lakonicznym oświadczeniu jakiejkolwiek podstawy prawnej, będzie skutkować pogłębieniem się chaosu panującego w polskich szkołach w zakresie czasu pracy nauczycieli" - napisał przewodniczący Krajowej Sekcji Oświaty i Wychowania Ryszard Proksa.

Przypomniał, że kwestię dni wolnych od zajęć edukacyjnych reguluje rozporządzenie w sprawie organizacji roku szkolnego. Przewiduje ono, że dyrektor szkoły może w tych dniach, w razie zaistnienia takiej potrzeby, organizować różnego rodzaju zajęcia nieedukacyjne np. opiekę świetlicową, szkolenia. Przy czym, jak dodał Proksa, nie zwalnia go to z obowiązku należytego organizowania pracy.

Szef oświatowej "S" przypomina także, że dni 2 i 5 stycznia 2015 r. mogą zostać wyznaczone jako dodatkowe dni wolne od zajęć dydaktyczno-wychowawczych tylko w przypadku zasięgnięcia przez dyrektora opinii rady szkoły, przy uwzględnieniu warunków lokalowych i możliwości organizacyjnych szkoły.

"Ten ostatni aspekt organizowania dodatkowych zajęć wychowawczo-opiekuńczych, czyli warunki lokalowe i możliwości organizacyjne szkoły, pani minister w swoim liście całkowicie pominęła. Fakt ten, w dobie przyzwolenia MEN na likwidację kolejnych szkół i placówek, nie może zresztą dziwić" - ocenił Proksa.

Jak podkreślił, KSOiW NSZZ "Solidarność" wyraża zdecydowany sprzeciw "wobec konfliktowania przez panią minister dwóch ważnych podmiotów życia szkoły: rodziców i nauczycieli". "Dobre efekty pracy wychowawczej, edukacyjnej i opiekuńczej są możliwe tylko w drodze pełnej współpracy opartej na wzajemnym zaufaniu" - napisał.

Zgodnie z kalendarzem roku szkolnego 2014/2014, podanym przez resort edukacji, przerwa świąteczna w szkołach zaczyna się w tym roku formalnie 22 grudnia - w poniedziałek, a kończy z dniem 31 grudnia, który przypada w środę. 1 stycznia jest dniem ustawowo wolnym od pracy.

Oznacza to, że lekcje w szkołach zaczynają się po przerwie - 2 stycznia w piątek; przy czym 6 stycznia - wtorek, kiedy przypada święto Trzech Króli - znów jest dniem wolnym od pracy. Dlatego część szkół ustaliła, że dni 2 i 5 stycznia także będą u nich dniami wolnymi od lekcji. W tych szkołach uczniowie rozpoczną naukę dopiero 7 stycznia.

"Przerwa świąteczna, która w tym roku jest zatwierdzona między 22 a 31 grudnia, nie jest czasem wolnym od pracy dla nauczycieli. Wolne, tak jak wszyscy, nauczyciele mają jedynie w dni świąt. W inne pozostają do dyspozycji dyrektora. Tak więc dyrektor, na waszą prośbę, może zaplanować, aby nauczyciele w tym czasie prowadzili zajęcia z waszymi dziećmi" - napisała Kluzik-Rostkowska w liście.

"Dyrektorzy szkół mogli też ustalić dodatkowe dni wolne od zajęć dydaktyczno-wychowawczych na 2 i 5 stycznia 2015 roku. Mogli to zrobić tylko w porozumieniu z radą pedagogiczną, radą rodziców i samorządem uczniowskim. W te dni mają jednak obowiązek zorganizować w szkole zajęcia opiekuńczo-wychowawcze oraz poinformować was o możliwości udziału uczniów w tych zajęciach" - dodała minister.

"Gdybyście państwo mieli jakiekolwiek wątpliwości w tej sprawie prosimy o kontakt" - zakończyła.

W czwartek oświadczenie krytykujące list otwarty Kluzik-Rostkowskiej do rodziców wydał Związek Nauczycielstwa Polskiego.

« 1 »

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama