Nowy numer 25/2018 Archiwum

Prezydent: Konieczne zmiany w kodeksie wyborczym

Bronisław Komorowski zapowiada wymianę składu PKW.

Następnymi krokami odbudowy zaufania społecznego do systemu wyborczego jest powołanie PKW w nowym składzie oraz nowelizacja kodeksu wyborczego - uważa prezydent Bronisław Komorowski. Prezes TK Andrzej Rzepliński zapowiedział, że jeszcze w tym tygodniu wskaże kandydatów do PKW.

W poniedziałek Państwowa Komisja Wyborcza podała zbiorcze wyniki II tury wyborów wójtów, burmistrzów, prezydentów miast i tym samym zakończyły się tegoroczne wybory samorządowe. Ośmioro sędziów PKW zrezygnowało z zasiadania w Komisji - to konsekwencja problemów z wyborczym systemem informatycznym i opóźnień w ogłaszaniu wyników wyborów. Teraz prezesi Trybunału Konstytucyjnego, Sądu Najwyższego i Naczelnego Sądu Administracyjnego muszą wskazać kolejne osoby do składu PKW, które powołane zostaną przez prezydenta.

Prezes TK Andrzej Rzepliński w radiowej Trójce zapowiedział, że jeszcze w tym tygodniu wskaże prezydentowi sędziów TK, którzy mają być powołani do Komisji. Kandydatów przedstawią także prezes NSA oraz pierwszy prezes SN.

Bronisław Komorowski powiedział we wtorek w Radiu RMF FM, że w planie odbudowy zaufania społecznego do wyborów następnym krokiem - po zakończeniu wyborów samorządowych - są: zmiana członków PKW, wyciągnięcie wniosków i uruchomienie mechanizmów naprawczych przez nowy skład PKW, a następnie nowelizacja kodeksu wyborczego, którą przygotuje Kancelaria Prezydenta.

Pytany, czy nowa Komisja zdąży odbudować system do czasu wyborów uzupełniających do Senatu, prezydent odpowiedział, że "trzeba jej w tym pomóc, a nie przeszkadzać, nie jątrzyć jeszcze bardziej". Wybory uzupełniające będą musiały się odbyć w okręgu katowickim, ponieważ z końcem października wygasł mandat senatorski b. wicepremier Elżbiety Bieńkowskiej, która została komisarzem UE.

"Komisja niewątpliwie odpowiada za awarię systemu sumowania głosów, odpowiada za sprawienie wrażenie, że policzy szybko, a policzyła stosunkowo wolno; być może jest też pytanie, czy była wystarczająca i słuszna akcja edukacyjno-informacyjna, ale cały szereg błędów wynikał z kształtu kodeksu wyborczego przegłosowanego przez parlament na przełomie 2010 i 2011 r." - stwierdził prezydent.

Według niego "jeśli się uznaje, że są poważne błędy, to warto zawsze zaczynać od siebie". "Jeśli siły polityczne, które głosowały i współtworzyły kodeks wyborczy, dzisiaj udają, że to nie jest ich odpowiedzialność, to ja czegoś tutaj nie rozumiem" - mówił Komorowski.

"Warto przypomnieć tym autorom i siłom politycznym - a to był cały parlament - że jeśli się popełniło błąd, to przynajmniej należy deklarować wolę współpracy w wycofaniu się z tego błędu, a nie wysadzać cały system w powietrze" - zaznaczył prezydent, odnosząc się do zarzutów PiS dotyczących fałszowania wyborów. Argumentował, że "jeśli się oskarża o fałszerstwo całą Polskę, to jest to w jakiejś mierze podkładanie ładunku wybuchowego pod demokrację".

Komorowski podkreślił, że trzeba wrócić do przepisów przewidujących rozdzielanie głosów nieważnych na dwie kategorie: głosy puste - "albo nieoddane za kimkolwiek, albo oddane przeciwko wszystkim" - oraz głosy błędnie wypełnione. Jak zaznaczył, zlikwidowanie tego podziału przez parlament, także przez posłów PiS, w odniesieniu do wyborów do sejmików wojewódzkich "budzi wątpliwości". "Postaram się to naprawić - nie swój błąd, ale błąd parlamentu - poprzez nowelizację Kodeksu wyborczego" - zapowiedział prezydent. Według Komorowskiego trzeba też zmienić system elektronicznego sumowania głosów.

Prezydent podkreślił, że polskie prawo wyklucza powtórkę wyborów do sejmików wojewódzkich. "Należy szukać sposobu na uzdrowienie sytuacji w zakresie sposobu przeprowadzania wyborów, ale nie posuwając się po manowcach prawnych, tylko w ramach realiów prawnych, a one są takie, że nie ma możliwości powtórzenia wyborów, poza decyzją sądów" - zaznaczył. Dodał, że ponowne głosowanie będzie możliwe tylko w danym okręgu wyborczym, "jeżeli sąd taki werdykt wyda, a w poprzednich wyborach to się zdarzało".

W ocenie prezydenta zarzuty sfałszowania wyborów są szkodliwe z punktu widzenia demokracji i jest to element gry partyjno-politycznej. "To jest bardzo poważne oskarżenie, w gruncie rzeczy pod adresem całej Polski" - podkreślił prezydent. Uznał, że jest nielogiczne i niekonsekwentne to, że ta sama partia, która zarzuca fałszerstwo, apelowała o wzięcie udziału w głosowaniu w drugiej turze wyborów.

Po rezygnacji ośmiorga z dziewięciu członków PKW, włącznie z jej przewodniczącym Stefanem Jaworskim, jedynym członkiem Komisji, pozostaje sędzia SN Wiesław Kozielewicz, który w jej skład wszedł pod koniec listopada w miejsce sędziego Stanisława Kosmala, który odszedł z PKW z powodu ukończenia 70 lat.

Do dymisji podali się także szef Krajowego Biura Wyborczego i sekretarz PKW Kazimierz Czaplicki. P.o. szefa KBW na okres trzech miesięcy została Beata Tokaj, dyrektor zespołu prawnego i organizacji wyborów w Biurze - wynika z informacji PAP uzyskanych w KBW. (PAP)

mce/ sta/ kno/ laz/

« 1 »

Zobacz także

  • _jasiek
    02.12.2014 19:28
    Pan Prezydent najwyraźniej chce zjeść ciastko i mieć ciastko.
    doceń 1
  • MacBlacker
    03.12.2014 06:42
    W ubekistanie wynik wyborczy masz na zawołanie- racje ma Michalkiewicz
    doceń 0
  • ChristOurHope
    03.12.2014 11:58
    Zgadzam się z _jaśkiem. Kalkulacje powinny być proste. Komplikuje je tylko ten w czyim interesie leży ukrycie prawdy o sobie.

    W Polsce niestety wszystko jest żartem, kpiną, ironią. Prostaccy, interesowni ludzie, materialiści wszystko przeliczają na własne korzyści polityczne, materialne.

    Polecam wywiad z abp. Gądeckim na stronie naszdziennik.pl pt. "Polska rodzina cierpi od lat".

    Niestety rodzina Kiepskich jest idealnym przykładem rzeczywistości w kraju. Fikcja, teatr do naprawienia bez trudu, lecz bez woli wyrzeczenia się przywilejów władzy utrzymujących status quo niemożliwa. Mając nieuporządkowane życie prywatne nie można oczekiwać ładu w państwie.

    Chaos w głowach powoduje miałkość intelektualną i merytoryczną debat toczonych w Polsce. Dekomunizacja jest jedynym ratunkiem dla Polski, Prowadzącą do uporządkowania życia prywatnego i publicznego każdego z nas. Tylko, żeby osiągnięcie tego celu było możliwe najpierw potrzebna jest wierność nauce Chrystusa, nauce Kościoła.

    Do kościoła nie chodzi się dla księdza, lecz z potrzeby spotkania z Chrystusem. Jeżeli ktoś takiej potrzeby nie odczuwa niech pomyśli o własnych słabościach albo niech będzie traktowany jak poganin.

    Antyklerykalizm jest wynikiem propagandy lub antypolskości. Każdy kto atakuje Kościół, naukę społeczną i odrzuca możliwość zadośćuczynienia staje się poplecznikiem w niszczeniu Państwa Polskiego.

    Oczyszczenie Kościoła z pedofilii, homoseksualizmu, propagandy lewackiej, MTW jest obowiązkiem każdego wierzącego.

    Kim jesteś? Stoisz na uboczu? Wejdź do Kościoła!
    doceń 0
  • ChristOurHope
    03.12.2014 12:11
    Po co wszystkie staże, praktyki, wyjazdy zagraniczne jeżeli nie uczą uczciwości i spojrzenia w prawdzie?

    GPW, lobby, mafia, zakłady bukmacherskie, lichwa na procent są zakazane prze Prawo. Kto wyzyskuje i niszczy wspólnotę państwową nie jest godny miana człowieka. "Kapitalizm czy demokracja?"

    (Nie)porządek międzynarodowy w roku 2014 jest warcholstwem wielu względem nielicznych. Chcecie wolnego rynku? Chcecie, żeby Polska stała się przykładem wolności? Przeprowadźcie dekomunizację!
    doceń 0

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama