Nowy numer 43/2020 Archiwum

Na marginesie "Egzorcysty"

Wtedy przywołał do siebie dwunastu swoich uczniów i udzielił im władzy nad duchami nieczystymi, aby je wypędzali i leczyli wszelkie choroby i wszelkie słabości.


Posłuchaj Ewangelii z komentarzem. Aby pobrać lub słuchać na urządzeniach mobilnych, kliknij TUTAJ.

6.12.2014 rozważa Adam Szewczyk

Kiedy lata temu zobaczyłem „Egzorcystę” Williama Friedkina, myślałem, że to jedynie dobry film grozy niemający z rzeczywistością wiele wspólnego. Z czasem otwarły mi się oczy. Pochłonąłem niejedną książkę, rozmawiałem z egzorcystami. Przeżyłem charyzmatyczne rekolekcje. Sytuacje, kiedy podczas egzorcyzmów ujawnia się z całym swoim plugastwem demon, to przecieki z tamtego świata. Na własne oczy i uszy można wtedy doświadczyć, jakim koszmarem dla stworzenia jest odrzucenie Stwórcy. W dzisiejszym świecie moda na egzorcystów idzie w parze z modą na healerów i wróżki. Serce nie prowadzone przez Bożego Ducha jest gotowe przykleić się do byle jakiej duchowości. Dlatego tak ważne jest, by nie szukać poza Ewangelią i Kościołem. Ważna jest też świadomość diabła i piekła. Dobrze jest wiedzieć, co nam grozi i co szerokim łukiem omijać należy. Ale nie skupiajmy się na tym za bardzo. Jeśli chcemy przechytrzyć demona, nie możemy się patrzeć na niego, ale na Jezusa.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama