Nowy numer 49/2020 Archiwum

Bezkarna mafia

Nigdzie chyba w cywilizowanym świecie korupcja i przekupstwo nie są tak bezkarne, jak w piłce nożnej.

Nie chodzi mi tym razem wcale o handel meczami czy przekupywanie sędziów. Są rzeczy bardziej oczywiste, ale dla opinii publicznej jakby niezauważalne. Chodzi mi o to, co wyprawiają władze światowej federacji piłkarskiej FIFA.

Jak to jest, że choć na świecie są dziesiątki krajów, które mogą perfekcyjnie zorganizować mistrzostwa świata, FIFA przyznaje je Katarowi, gdzie w lecie temperatura powietrza przekracza 50 stopni i zwyczajnie nie da się grać? Najpierw przyznali Katarowi mistrzostwa w 2022 r., a potem się zastanawiali czy wybudować klimatyzowane hale zamiast boisk, czy może grać w styczniu. Pierwsze zostało wykluczone z przyczyn ekonomicznych, drugie z powodu kolizji terminów z zimową olimpiadą. Czy zatem odbiorą Katarowi mistrzostwa? A skądże. Wzięli od szejków łapówki, to przecież musieliby oddać, a nie mają takiego zamiaru.

Czemu piszę tak otwarcie o łapówkach? Przecież zwykle takie sprawy pozostają w sferze plotek. No cóż, uczciwi działacze (tacy też są) powołali komisję kontrolną, pod kierownictwem amerykańskiego sędziego Michaela Garcii. Jego raport jeszcze nie został opublikowany, ale w hiszpańskiej prasie (dziennik „As”) pojawiły się dzisiaj (13 listopada 2014) „przecieki”. I co się okazało?

Potwierdzono rozdawanie łapówek za katarską kandydaturą przez Mohammeda Bin Hammana, Katarczyka, który przez 15 lat był działaczem FIFA. W 2011 roku został zdyskwalifikowany za to, że kupował głosy przeciwników prezesa FIFA Seppa Blattera, po to by go „zdetronizować”. Katar oficjalnie oczywiście odciął się od Bin Hammana i jego dzialności „rozdawniczej”.

Jeszcze ciekawszy jest przypadek Rosji, organizatora mistrzostw świata w 2018 roku. Nie dopuściła ona Michaela Garcii do żadnych danych archiwalnych. Jako pretekst posłużyła sprawa jakiegoś Rosjanina oskarżonego w USA o handel bronią. Rosja nie zgadza się z tymi oskarżeniami i „za karę” odmówiła Garcii prawa wjazdu do swojego kraju. Przy okazji Rosja oświadczyła, że wszystkie dane komputerowe związane z jej wyborem zostały już zniszczone, więc komisja FIFA nie ma czego szukać.

Gdyby FIFA byłą uczciwą organizacją, w takiej sytuacji Rosja i Katar zostałyby pozbawione mistrzostw. Tak jednak nie jest, skończy się więc na… ostrzeżeniach dla Rosji i Kataru. Kolejne mistrzostwa znów zorganizuje ten, kto da najwięcej. Może Antarktyda?

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..
TAGI:

Leszek Śliwa

Zastępca sekretarza redakcji „Gościa Niedzielnego”

Prowadzi stałą rubrykę, w której analizuje malarstwo religijne. Ukończył historię oraz kulturoznawstwo (specjalizacja filmoznawcza) na Uniwersytecie Śląskim. Przez rok uczył historii w liceum. Przez 10 lat pracował w „Gazecie Wyborczej”, najpierw jako dziennikarz sportowy, a potem jako kierownik działu kultury w oddziale katowickim. W „Gościu Niedzielnym” pracuje od 2002 r. Autor książki poświęconej papieżowi Franciszkowi „Franciszek. Papież z końca świata” oraz książki „Jezus. Opowieść na płótnach wielkich mistrzów”, także współautor dwóch innych książek poświęconych malarstwu i kilku tomów „Piłkarskiej Encyklopedii Fuji”. Jego obszar specjalizacji to historia, historia sztuki, dawna broń, film, sport oraz wszystko, co jest związane z Hiszpanią.

Kontakt:
leszek.sliwa@gosc.pl
Więcej artykułów Leszka Śliwy

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Zobacz także