Nowy numer 3/2021 Archiwum

Umarłe cmentarze

We Wszystkich Świętych i w Dzień Zaduszny idziemy ze zniczem na groby bliskich. Ale wielu grobów nie można już odnaleźć. Niektóre katolickie czy ewangelickie nekropolie zniknęły niemal z powierzchni ziemi.

Prawie każdy przyparafialny cmentarz ma na swoich murach tablice, przypominające o niemieckich mieszkańcach tych ziem. Tuż po wojnie nekropolie były bezlitośnie niszczone, bo nowi mieszkańcy kojarzyli je z grobami przodków hitlerowskich zbrodniarzy. Te, które ocalały, młode pokolenie Dolnoślązaków, wolne od wojennej traumy, pielęgnuje i ustawia we właściwych miejscach.

Lisowice

Cmentarz przy kościele pw. Wniebowzięcia NMP powstał w XV wieku. Bliskość Prochowic nie predestynowała Lisowic do siedziby parafii. Hans Lutsch, XIX-wieczny historyk wrocławski, podaje, że pełnił funkcję cmentarza dla parafii pw. św. Andrzeja w Prochowicach. Teren wokół niego już wtedy przestał wystarczać rozrastającemu się osiedlu. Pochówki przeniesiono więc do Lisowic. Z materiałów archiwum Wojewódzkiego Urzędu Ochrony Zabytków delegatury w Legnicy wynika, że grzebania w Lisowicach zaprzestano w 1945 roku. Jednak lokalni historycy i regionaliści mają na ten temat inne zdanie. – Świadkowie, do których dotarliśmy, zapewniają, że jeszcze w połowie lat 60. ub. wieku odbyło się tu kilka pochówków Niemców pozostałych po wojnie w Lisowicach, np. Klary Tietze – mówi Paweł Fijałkowski, historyk i badacz architektury sakralnej z Legnicy. Dziś nie da się odnaleźć jej grobu. Trudno też odtworzyć układ cmentarza. Traf chciał, że po wojnie także kościół św. Andrzeja „umarł” i do dziś nie sprawuje się w nim nabożeństw.

Chocianów

Dobrze udokumentowana „Chronik des Evangelischen Kirche von Kotzenau” nie pozostawia wątpliwości, że nieistniejący dziś cmentarz parafialny przeniesiono z otoczenia kościoła w roku 1731. Nekropolię wielokrotnie powiększano, ostatni raz w 1891 r. dzięki donacji radcy handlowego Schlittgena. Nie uchroniło to jednak cmentarza przed kompletną niemal ruiną. Dziś zachowało się jedynie pierwotne założenie podziału i znakomicie się trzymający zdrowy drzewostan. – Do 1945 r. cmentarz był we władaniu protestantów, choć chowano na nim także osoby bezwyznaniowe. Do 1945 roku zajmował ok. pół hektara. Po wojnie grzebano na nim zmarłych mieszkańców miasta, a w latach 60. ub. wieku cmentarz powiększono o 3 ha przyległych gruntów. Na terenie „starego” cmentarza zachowało się jedynie kilka nagrobków – mówi Paweł Fijałkowski. Jak podają zachowane akta konserwatorskie, najstarszy z zachowanych sześciu nagrobków pochodzi z 1894 roku.

Jawor

Cmentarz katolicki przy ul. Kwiatowej, założony w 1868 r., nie figurował długo na mapach miasta. Trafił tam dopiero pod koniec XIX wieku. Tę zwłokę można tłumaczyć planami jego stałej rozbudowy, która przerwała dopiero budowa ul. Kuzienniczej. W ten sposób pojawiła się naturalna granica dla „starego” cmentarza. Obiekt ten, jako jeden z nielicznych tak starych cmentarzy, wpisany jest obecnie do rejestru zabytków pod sygn. 835/L/90.

Legnickie Pole

Pierwsze wzmianki o potrzebie powiększenia cmentarza przykościelnego, a następnie przeniesienia go w inne miejsce, pochodzą z korespondencji ówczesnych właścicieli tych dóbr, rodziny von Wahlstatt. – Chodzi o Akta Śląskiego Konsystorza Ewangelickiego, które zawierają korespondencję z okresu 1877–1939. Jednak dzieje tej nekropolii są znacznie starsze – zapewnia Zuzanna Perlak z Legnicy, która dziejom rodziny von Wahlstatt poświęciła swoją pracę magisterską. – Możemy przyjąć, że pierwszy cmentarz powstał tu ok. 1275 r., bo na ten okres datuje się fundament i bryłę kościoła – mówi. Świadectwem dawnego układu topograficznego cmentarza przykościelnego jest mapa Fryderyka Bernharda Wernera, najpopularniejszego rysownika epoki baroku. Werner narysował plany przestrzenne kilkuset śląskich i dolnośląskich miast. Na jednym z nich jest cmentarz w Legnickim Polu z roku 1749. – Cmentarz przykościelny, mimo powstania cmentarza komunalnego, był bardzo długo użytkowany. Jeszcze w 1928 r. o jego stanie z uznaniem wyrażał się wizytujący superintendent – zaznacza Zuzanna Perlak. Po wojnie cmentarza już nie użytkowano, a wszystkie mogiły zrównano z ziemią.

« 1 2 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama