Andrzej Grajewski: Rozmawiamy na kilka dni przed zaprzysiężeniem na prezydenta Karola Nawrockiego. Jakie ma Pan oczekiwania wobec tej prezydentury?
Jarosław Kaczyński: Chciałbym, aby był to prezydent, który w sposób konsekwentny będzie odrzucał, a nawet – użyję tego słowa – zwalczał to nieszczęście, jakie nam się teraz trafiło.
Nieszczęście, czyli co?
Politykę, którą łączy zupełne odrzucenie praworządności, po prostu prawa. Konstytucja jest łamana, ustawy są łamane, prawo w wielu wypadkach nie obowiązuje. Tych przykładów jest mnóstwo, od nieuznawania Trybunału Konstytucyjnego, niepublikowania jego orzeczeń, po fizyczne ataki na instytucje, które z punktu widzenia konstytucji są elementem kontroli rządu. Atak na telewizję publiczną, całkowicie bezpodstawny, fizyczny atak na radio publiczne oraz PAP. To był atak na instytucje, które w konstytucji są wyraźnie wskazane jako działające w ramach kompetencji Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji. To samo możemy powiedzieć o prokuraturze, która niewątpliwie jest instytucją kontroli, także w stosunku do władzy. Stała się zaś instrumentem władzy, ale nie do walki z przestępczością, do czego jest przeznaczona, ale do walki z opozycją. Mamy do czynienia z atakiem na Krajową Radę Sądownictwa, nieuznawaniem sędziów. Ku temu nie ma żadnych podstaw.
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.
Czytasz fragment artykułu
Subskrybuj i czytaj całość
już od 14,90 zł








