Nowy numer 2/2021 Archiwum

Zakonny PR

Z cyklu „Szkoda, że Państwo tego nie widzą”. Szwedzka telewizja zaprosiła widzów na wyprawę do katolickiego klasztoru. Efekt? Ciepły reportaż o katolikach, aż miło popatrzeć. Niemożliwe? A jednak.

Gdy w klasztorze brygidek zadzwonił telefon i padła propozycja, aby siostry wzięły udział w programie telewizyjnym, pojawiły się wątpliwości. Angażować się w program w świeckiej telewizji? Przecież nie po to wybierały życie za murami, żeby teraz błyszczeć w świetle reflektorów. Abstrahując od faktu, że szwedzka telewizja publiczna nie jest szczególnie pozytywnie nastawiona do chrześcijan, katolicy nie stanowią tu wyjątku. Po kilku dniach namysłu siostry zdecydowały się jednak na udział w programie. 

Latem odwiedziła je znana i lubiana w Szwecji prezenterka Anne Lundberg. Zjeździła cały świat. Gotowała z szefami kuchni ambasad, towarzyszyła kucharzom znanych sportowców w czasie olimpiady, testowała smak potraw przyrządzanych w ekstremalnych warunkach pogodowych. Tym razem miała stać się prawą ręką szefowej klasztornej kuchni.

Gotowanie gotowaniem. Między wyprawą po zioła a doprawianiem południowoafrykańskiej tarty kobiety rozmawiały. O tym, dlaczego siostry wybrały życie za klauzurą, czy nie ciąży im cisza, czy nigdy nie żałowały, że wybrały taką drogę.

Udało też „przemycić się” nieco ciekawostek. Skąd brygidki wzięły się w Szwecji po reformacji, czym zajmowały się wcześniej i co było magnesem, który przyciągnął je do klasztoru.

Jedna z nich, Niemka, przyjechała do Szwecji tylko dlatego, że zakochała się w bramkarzu szwedzkiej reprezentacji. Z okazji 25-lecia jej ślubów siostry wpadły na przebiegły pomysł i zaprosiły piłkarza do klasztoru. W ogrodzie zorganizowano nawet mecz piłkarski – siostra kontra bramkarz dawnej reprezentacji.

Feedback po emisji? Wyłącznie pozytywny. Czy od takiego programu przybędzie postulantek? Ciężko powiedzieć. Najważniejsze to pozytywny obraz sióstr, który poszedł w świat. Ciepłe, pełne humoru i dystansu do siebie kobiety. Dzięki temu, że nie bały się kontaktu ze świeckimi mediami, zyskały bardzo dobrą reklamę zgromadzenia.

Zgromadzenia, które nieustannie kurczy się. Siostry umierają. W nagraniach, który miały miejsce latem uczestniczyło 10 brygidek. Najmłodsza miała 47 lat. Najstarsza przekroczyła 80-tkę. Dziś jest ich w Vadstenie już tylko 8.

 

 

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama