Nowy Numer 25/2019 Archiwum

Darmowe mycie nóg

O tym, jak przejść po linie, i o ewangelizatorach myjących nogi woodstockowych załogantów z siostrą Marciną Wieszołek rozmawia Marcin Jakimowicz.

Marcin Jakimowicz: Co czuje siostra, która w habicie wchodzi w tłum punków?

S. Marcina Wieszołek: Na pewno – zaręczam – nie czuję się od nich lepsza. Jestem sobą. Wychodzę do ludzi, którzy tęsknią za wolnością, miłością…

Skąd wiesz? Mają to wypisane na twarzach?

Nie. Opowiadają o tym. A poza tym co chwilę widzisz tabliczki: „Free huggs” (darmowe przytulanie). To jedna wielka tęsknota za przytuleniem.

Media chrześcijańskie często opisują ewangelizatorów i ludzi z Woodstocku jako dwie strony barykady. Antagonizują te środowiska…

To kompletna bzdura. Tam nie ma barykad. To sztuczny podział. Nie ma granicy „my–oni”. Nie czuję się lepsza od ludzi, do których wychodzę. Jestem grzesznikiem, takim samym, może nawet większym, ale to nie zmienia przecież optyki patrzenia Boga. On zawsze patrzy z miłością. Jeszcze kilkanaście lat temu funkcjonowałam dokładnie tak samo jak wiele osób na Woodstocku.

Wiem. Pamiętam, jak spotkałem Cię w tramwaju i dopytywałem, jakie studia wybrałaś. Jakoś dziwnie się wykręcałaś. (śmiech)

Tyle że ja miałam łaskę spotkać na swojej drodze Jezusa, doświadczyć czułej i troskliwej miłości Boga Ojca i działania Jego Ducha. A jeżeli już raz tego doświadczysz, chcesz się dzielić tą radością, chcesz, aby inni też dotykali szczęścia, którego ty dotykasz. Nigdy nie spotkałam się na Woodstocku z agresją, choć wiem, że inni ewangelizatorzy mają nieraz różne trudne doświadczenia.

A z ironią?

Też nie. Nie spotkałam się z atakiem. Wiem, że częściej „obrywają” księża, ludzie w sutannach. Mój habit prowokuje do szczerej rozmowy…

Nie przeszkadzał Ci? Nie miałaś ochoty wtopić się w tłum?

Nigdy. Habit działa na zasadzie wabika. (śmiech) Zdarzali się na Woodstocku przebierańcy: ludzie przebrani za księży, zakonnice. Kiedyś podeszły do mnie jakieś dziewczyny: „Ooo, patrzcie, siostra! Ciekawe, czy prawdziwa?”. Przytuliły się do mnie, a jedna z nich powiedziała: „Prawdziwa. Tak przytula tylko prawdziwa siostra”. (śmiech)

 

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zobacz także

  • del
    16.09.2014 16:19
    Dziekuje :-)
    doceń 0
  • Groszek
    16.09.2014 20:46
    Byłam, obmyto mi nogi za darmo i to było cudowne - bo wiele osób stara się wykorzystać festiwal, żeby coś tam zarobić, przynajmniej na dojazd, i większość "usług" jest płatnych. A tutaj ktoś zrobił coś za darmo, dla innego celu, i to naprawdę chwyta za serce. Zachęcono mnie też tam, żeby pójść na Przystanek Jezus. Poszłam, poznałam niesamowitych ludzi, wyszłam umocniona i zachwycona panującą tam atmosferą. I chyba następnym razem pojadę mniej na Przystanek Woodstock, a bardziej na Przystanek Jezus.
    doceń 0
  • gut
    16.09.2014 22:53

    Prawdziwa siostra, prawdziwe świadectwo, prawdziwe życie. Pięknie. :)

    doceń 1
  • pinks
    16.09.2014 22:54
    Księdza Jarosiewicza "Miłosć chodzi po Woodstocku" warto poczytać/posłuchać.
    doceń 0

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Reklama

Zapisane na później

Pobieranie listy

Sponsorowane

Https://Www.AUTOdoc.PL