Nowy numer 3/2021 Archiwum

Balcerowicz ostro o Belce i Sienkiewiczu

Jeżeli NBP ma być niezależny, to w jego obronie Marek Belka powinien podać się do dymisji – mówi Leszek Balcerowicz w wywiadzie dla „Rzeczpospolitej”.

Byłego prezesa NBP najbardziej bulwersuje sam fakt i treść rozmowy, bo o stylu mówi krótko, że „przypomina on rozmowę trzech facetów konkurujących o miano najbardziej cynicznego i najbardziej męskiego”. Jego zdaniem doszło do próby „targu politycznego, która w ogóle nie powinna mieć miejsca w praworządnym państwie”. Treść tej rozmowy jest bulwersująca szczególnie dla niego, jako osoby, która przez lata walczyła o niezależność banku centralnego.

Wolność NBP jest, zdaniem Leszka Balcerowicza, „kolosalnie ważna jako wiarygodnego obrońcy stabilnego złotego”. Do tego potrzebne jest fachowe kierownictwo, ale nie może być ono upolitycznione. „Jeżeli NBP ma być niezależny, to jego kierownictwo nie może się mieszać do bieżącej polityki, i to w sposób skryty” – powtarza były prezes NBP. Uważa, że samo sugerowanie politycznego targu nie mieści się w normach konstytucyjnego państwa. „Jeżeli ta nasza wielka zdobycz ustrojowa, jaką jest niezależny i apolityczny NBP, ma być zachowana, to w jej obronie Marek Belka powinien podać się do dymisji” – stwierdza.

O rozmówcy Marka Belki, szefie MSW Bartłomieju Sienkiewiczu, mówi: „Minister spraw wewnętrznych dopuszczający do takiego partactwa, że jest podsłuchiwany, jest zagrożeniem dla bezpieczeństwa państwa. Powinien być natychmiast zdymisjonowany. Pomijam nawet to, co opowiadał o funkcjonowaniu państwa”.

Leszek Balcerowicz kończy stwierdzeniem: „Jeżeli sprawa rozejdzie się po kościach, to znaczy, że w Polsce nie mamy żadnych norm ograniczających władzę polityków oraz urzędników publicznych”.

« 1 »

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama