Nowy Numer 28/2019 Archiwum

Prof. Chazan: jesteśmy w porządku z procedurami

- Jesteśmy w porządku z procedurami; cieszymy się dobrą opinią - powiedział dyrektor Szpitala Świętej Rodziny prof. Bogdan Chazan, który według doniesień medialnych powołał się na klauzulę sumienia przy odmowie aborcji i nie wskazał szpitala, który wykona zabieg.

Profesor Bogdan Chazan powiedział we wtorek w TVN24, że nie obawia się konsekwencji kontroli i że nie sądzi, aby wykazały one nieprawidłowości w jego szpitalu. "Jesteśmy w porządku z dokumentacją, z procedurami, z postępowaniem. Cieszymy się dobrą opinią wśród pacjentek. Liczba porodów wzrosła, od kiedy jestem dyrektorem, z 1,4 tys. rocznie do 4,5 tys. - to znaczy, że kobiety wybierają nasz szpital" - podkreślił Chazan.

W poniedziałek tygodnik "Wprost" napisał, że Chazan, powołując się na konflikt sumienia, odmówił wykonania aborcji u kobiety w 25. tygodniu ciąży, której dziecko - według diagnozy - z powodu licznych wad głowy, twarzy i mózgu, umrze zaraz po narodzeniu. Dyrektor nie wskazał kobiecie innego szpitala, w którym mogłaby wykonać zabieg, ale zaoferował opiekę podczas ciąży, porodu i po porodzie oraz poinformował o możliwości skorzystania z hospicjum dla dzieci. Ponadto, jak powiedziała tygodnikowi matka, domagał się dostarczania kolejnych wyników badań i "chciał wszystko jak najdłużej przeciągać", aby minął termin, kiedy można legalnie wykonać aborcję.

Minister zdrowia Bartosz Arłukowicz skierował sprawę do rzecznika odpowiedzialności zawodowej Naczelnej Izby Lekarskiej, która wszczęła postępowanie wyjaśniające. Szef resortu zdrowia zapowiedział też, że NFZ skontroluje prawidłowość realizacji kontraktu, a postępowanie medyczne sprawdzi ministerstwo wraz z konsultantem krajowym. Arłukowicz powiedział także, że jeżeli potwierdzi się, że mogło dojść do złamania prawa, zwróci się do prokuratury.

Profesor Chazan powiedział, że decyzję ministra zdrowia przyjął ze zrozumieniem. "To jest przykre, ale mam nadzieję, że rzecznik odpowiedzialności zawodowej przyjrzy się tej sprawie bezstronnie i wyda orzeczenie, które będzie korzystne dla mnie" - dodał.

Chazan zaprzeczył też zarzutom rodziców dziecka, według których przeciągał on badania w czasie tak, aby minął termin, w którym legalnie można wykonać aborcję. "Kontakty ze mną trwały dwa dni, nie wiem, skąd jest ten zarzut o przeciąganie" - argumentował.

Według Chazana prawo, które pozwala odmówić lekarzom aborcji tylko pod warunkiem wskazania placówki, w której pacjentka będzie mogła się jej poddać, jest "nielogiczne", "nieludzkie" i "niemoralne", a procedura taka oznacza faktyczne współuczestniczenie takiego lekarza w "zabiciu człowieka".

"Prosiłbym też o zwrócenie uwagi na pozycję lekarza. Nie jest obowiązkiem lekarza ani nie jest jego powołaniem pozbawianie życia innych ludzi" - podkreślił.

Lekarz przywołał uchwałę Radę Europy, która według niego powinna mieć zastosowanie w podobnych przypadkach. "Ta uchwała z 7 października 2010 r. mówi, że rekomenduje się państwom członkowskim przyjęcie zasady, w myśl której żadna osoba, żaden szpital ani żadna  instytucja nie mogą być zmuszone, pociągnięte do odpowiedzialności lub dyskryminowane w jakikolwiek sposób z powodu odmowy wykonania lub udzielenia pomocy przy zabiegu przerwania ciąży" - tłumaczył Chazan.

Profesor Chazan jest jednym z ok. 3 tys. osób związanych ze służbą zdrowia, które podpisały "Deklarację wiary", gdzie zapisano m.in. pierwszeństwo prawa Bożego nad prawem ludzkim oraz potrzebę "przeciwstawiania się narzuconym antyhumanitarnym ideologiom współczesnej cywilizacji". Podpisując ją, lekarze i studenci medycyny deklarują tym samym, że nie będą wykonywać zabiegów sprzecznych z ich światopoglądem.

Zgodnie z ustawą o planowaniu rodziny, ochronie płodu ludzkiego i warunkach dopuszczalności przerywania ciąży aborcja jest legalna w trzech przypadkach: gdy ciąża zagraża życiu lub zdrowiu kobiety (do osiągnięcia przez płód zdolności do życia poza organizmem matki), jest wynikiem czynu zabronionego (do 12. tygodnia ciąży) lub gdy płód jest ciężko i nieodwracalnie uszkodzony (do chwili osiągnięcia przez płód zdolności do samodzielnego życia poza organizmem matki).

Z kolei w myśl ustawy o zawodzie lekarza, "lekarz może powstrzymać się od wykonania świadczeń zdrowotnych niezgodnych z jego sumieniem, z zastrzeżeniem art. 30, z tym że ma obowiązek wskazać realne możliwości uzyskania tego świadczenia u innego lekarza lub w innym zakładzie opieki zdrowotnej oraz uzasadnić i odnotować ten fakt w dokumentacji medycznej. Lekarz wykonujący swój zawód na podstawie stosunku pracy lub w ramach służby ma ponadto obowiązek uprzedniego powiadomienia na piśmie przełożonego". Art. 30 mówi o obowiązku udzielenia pomocy lekarskiej w każdym przypadku, gdy zwłoka w jej udzieleniu mogłaby spowodować niebezpieczeństwo utraty życia, ciężkiego uszkodzenia ciała lub ciężkiego rozstroju zdrowia, oraz w innych przypadkach niecierpiących zwłoki.

Przeczytaj też komentarz Nagonka sumienia.

« 1 »

Zobacz także

  • K.U.
    10.06.2014 23:09
    W pełni zgadzam się z argumentami prof. Chazana. Dziecku, które jest niechciane (nieważne z jakich powodów) odmawia się człowieczeństwa. Chcianym dzieciom daje się szansę do końca, nie przerywa się ich życia, nierzadko uporczywie je ratuje. A dziecko niechciane jest zlepkiem tkanek, które trzeba usunąć, by "nie narazić rodziców na dodatkowe cierpienie". Wielką traumą jest urodzenie dziecka z tak poważnymi wadami jak w omawianym przypadku i ze świadomością, że wkrótce umrze. Ale myślę, że gorsze skutki (choć często nieuświadomione) ma brutalna ingerencja w celu pozbawienia życia tego dziecka i wyrzucenie go (w sensie dosłownym) na śmietnik. Profesor nie odesłał pacjentki z kwitkiem, zaoferował daleko idącą pomoc. Postąpił jak prawdziwy lekarz. Droga Redakcjo, może dobrze byłoby zrobić akcję ze zbiórką podpisów w obronie prof. Chazana, bo wielce "zgorszeni" gotowi go kompletnie zdegradować i pozbawić tego, na co tyle lat ciężko pracował.
    doceń 4
  • Maria U.
    10.06.2014 23:33
    To wspaniałe, że są jeszcze tak prawdziwie odważni ludzie, którzy w jasny sposób potrafią wyjaśnić powody swojego postępowania. Niech Pan Bóg błogosławi i strzeże profesora i całą jego rodzinę i niech obdarzy go siłą w walce o prawdy oczywiste.
    Pamiętam artykuł w GN (niestety nie pamiętam tytułu i numeru) ze świadectwami rodziców, którzy przywitali się i pożegnali ze swoim nieuleczalnie chorym dzieckiem zaraz po urodzeniu. Może warto przypomnieć te świadectwa, w których nie pobrzmiewał żal z podjętych decyzji, a wyzierało szczęście, że można było choć przez chwilę być razem...
    doceń 4
  • Filip
    11.06.2014 00:01
    Wspaniale Panie Profesorze! Popieram Pana!
    doceń 4
  • Anzelm
    11.06.2014 05:29
    Ciekaw jestem kiedy I czy biskupi polscy wspomoga prof.Chazana w sposob publiczny.
    doceń 4

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Reklama

Zapisane na później

Pobieranie listy

Sponsorowane

Https://Www.AUTOdoc.PL