Nowy numer 04/2020 Archiwum

Meksykańska krucjata

Ateistyczny rząd Meksyku dążył do fizycznej likwidacji Kościoła. Katolicy wyszli z tej walki zwycięsko dzięki postawie setek tysięcy wieśniaków.

Następca zamordowanego Carranzy, Alvaro Obregon, nie wprowadzał najbardziej drastycznych ograniczeń w życie, ale kolejna wojna domowa i przejęcie władzy przez Plutarca Eliasa Callesa, fanatycznego antyklerykała i masona, doprowadziły do tragedii. Calles usiłował stworzyć coś w rodzaju Kościoła narodowego i rozpoczął bezwzględnie wcielać w życie antykościelne postanowienia konstytucji. W odpowiedzi działacze katoliccy powołali Krajową Ligę Obrony Wolności Religijnej, która domagała się zmiany konstytucji. Organizowała ona pokojowe protesty i bojkoty. Calles ogłosił trzy nowe antykościelne przepisy, nazywane nieoficjalnie „Prawem Callesa”. Za noszenie sutanny w miejscu publicznym księża byli karani grzywną w wysokości 500 pesos, co stanowiło wówczas równowartość 250 dolarów, za krytykę rządu duchownemu groziło 5 lat więzienia. Z Meksyku wygnano biskupów i wszystkich zagranicznych księży. Wprowadzono przymusową rejestrację księży w urzędach państwowych. Praktycznie Kościół mógł działać tylko w podziemiu.

To była okrutna wojna

Katolików meksykańskich wsparł w encyklice „Iniguis afflictisque” papież Pius XI. Katolicka Liga ogłosiła bojkot gospodarczy skierowany przeciw rządowi. Bojkot powiódł się tylko częściowo. Udał się szczególnie w stanach zachodnich i centralnych Meksyku, gdzie katolicy rezygnowali z chodzenia do kin i teatrów, z publicznego transportu, a katoliccy nauczyciele przestali uczyć w szkołach świeckich. Jednak w pozostałych stanach nie przyniósł oczekiwanych rezultatów, tym bardziej że nie poparli go bardziej zamożni katolicy. 31 lipca 1926 roku, kiedy zaczęło obowiązywać „Prawo Callesa”, episkopat Meksyku, który starał się wcześniej uniknąć konfliktu z władzami, zarządził zniesienie publicznego kultu Bożego na trzy lata. Kiedy zawiodły wszelkie pokojowe wysiłki w celu zniesienia antykatolickich praw, a aresztowania, zamykanie kościołów i napaści na księży nasilały się coraz bardziej, doszło do wybuchu powstania.

Do walki ruszyli chłopi z krzyżami na szyi. Szli do boju, wołając: „Niech żyje Chrystus Król”. „Śpiewanie hymnów i odmawianie Różańca były stałym elementem codziennego życia w marszu i w obozie. Cristeros modlili się i śpiewali długo w nocy, wypowiadali wspólnie słowa modlitw różańcowych. Żołnierze prosili o błogosławieństwo przed pójściem do walki, a komendanci wzywali ich do czynienia prawdziwego aktu skruchy przed bitwą” – pisał francuski historyk Jean A. Meyer w swojej książce o powstaniu meksykańskich katolików. Chociaż formalnie wybuch powstania ogłoszono 1 stycznia 1927 roku, to już wcześniej w różnych rejonach kraju dochodziło do starć zbrojnych. W walkach po obu stronach zginęło około 100 tysięcy ludzi.

„To była okrutna wojna. Fanatyzm religijny starł się z fanatyzmem antyklerykalnym i nietolerancją, inspirowaną przez komunizm i masonerię” – podsumował konflikt ks. prof. Kumor. Chcąc spacyfikować powstanie, w czerwcu 1929 roku władze zawiesiły niektóre antykościelne postanowienia konstytucji z 1917 roku. Kościołowi zwrócono część świątyń, ogłoszono amnestię dla powstańców. Potem okazało się, że władze nie dotrzymały podpisanych z episkopatem Meksyku porozumień. Po zakończeniu walk, w latach 1929–1935, ofiarą skrytobójczych mordów padło około 5 tysięcy uczestników powstania, w tym 500 ich oficerów, prześladowani byli również duchowni. Wybuchła kolejna „cristiada”, ale o znacznie mniejszym zasięgu. Jednak opór katolików sprawił, że od 1936 roku, kiedy Calles przegrał walkę o władzę, prezydent Cardenas zaczął poszukiwać porozumienia z Kościołem.

Nasza sonda: Czy podobał Ci się film pt. "Cristiada"?

« 1 2 3 »
oceń artykuł Pobieranie..

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama