Nowy numer 46/2019 Archiwum

O. Cantalamessa: Pieniądz jest anty-bogiem

W Wielki Piątek w bazylice Świętego Piotra papież Franciszek przewodniczył nabożeństwu Męki Pańskiej. Zgodnie z tradycją kazanie wygłosił kaznodzieja Domu Papieskiego ojciec Raniero Cantalamessa.

Przed rozpoczęciem nabożeństwa papież długo modlił się, leżąc przed Konfesją Świętego Piotra.

Ojciec Cantalamessa swe rozważania, wygłoszone w obecności Franciszka, rozpoczął od analizy zdrady Judasza, który wydał Jezusa oprawcom. Podkreślił, że nie urodził się on zdrajcą, lecz nim się stał. Dlatego, dodał, jego zdrada to "jeden z najbardziej ponurych dramatów wolności ludzkiej".

Papieski kaznodzieja przypomniał, że zdradę próbowano tłumaczyć powodami ideowymi w latach, gdy "modne" było przedstawianie Jezusa jako "rewolucjonisty", lub rozczarowaniem Judasza postępowaniem Jezusa.

"Taki jest Judasz ze słynnego musicalu +Jesus Christ Superstar+ i innych najnowszych spektakli oraz powieści. To Judasz przypominający innego słynnego zdrajcę swego dobrodzieja, Brutusa, który zabił Juliusza Cezara, by uratować Republikę" - mówił zakonnik.

Jego zdaniem taki literacki i artystyczny portret Judasza nie ma żadnych podstaw historycznych, gdyż w Ewangeliach wskazywany jest "bardziej przyziemny motyw". To pieniądze - podkreślił kaznodzieja, stwierdzając, że niektórym wydaje się on "zbyt banalny".

"Czyż nie było prawie tak zawsze w historii i czy nie jest tak wciąż i dzisiaj?" - pytał.

Mamona - dodał mówca - jest bożkiem, "anty-bogiem", ponieważ "tworzy alternatywny wszechświat duchowy".

Przestrzegł: "Wiara, nadzieja i miłość nie są pokładane już w Bogu, ale w pieniądzu. Dochodzi do ponurego odwrócenia wszystkich wartości".

Przypomniał słowa z Ewangelii świętego Mateusza: "Nikt nie może dwóm panom służyć. Nie możecie służyć Bogu i mamonie".

"Pieniądz jest +bogiem widzialnym+ w przeciwieństwie do Boga prawdziwego, który jest niewidzialny" - powiedział o. Cantalamessa.

Zauważył, że podczas gdy Pismo Święte mówi: "Wszystko jest możliwe dla tego, kto wierzy", świat powiada: "Wszystko jest możliwe dla tego, kto ma pieniądze".

"I na pewnym poziomie wszystkie fakty zdają się przyznawać mu rację" - stwierdził kaznodzieja. Ale zaznaczył również, że przywiązanie do pieniądza jest przyczyną całego zła.

"Za każdym złem w naszym społeczeństwie stoi pieniądz albo przynajmniej także pieniądz" - dodał ojciec Raniero Cantalamessa. Zapytał: "Co stoi za handlem narkotykami, który niszczy życie ludzkie, za czerpaniem zysków z prostytucji, za zjawiskiem różnych mafii, korupcją polityczną, produkcją broni i handlem nią, a nawet - co strach powiedzieć - sprzedażą organów ludzkich, zabranych dzieciom?".

Czyż obecny kryzys finansowy na świecie nie jest w dużej części rezultatem "ohydnej żądzy pieniądza?" - pytał.

"Judasz zaczął od wykradania pieniędzy ze wspólnej kasy. Czy nic to nie mówi pewnym zarządcom publicznych pieniędzy?" - zauważył.

Następnie powiedział: "Ale nie myśląc o tych przestępczych metodach gromadzenia pieniędzy, nie jest już skandalem to, że niektórzy pobierają pensje i emerytury sto razy wyższe od tych, którzy są ich podwładnymi, i podnoszą głos, gdy tylko rysuje się taka możliwość, że będą musieli z czegoś zrezygnować dla dobra większej sprawiedliwości społecznej?".

Papieski kaznodzieja podkreślił, że tak jak wszystkie bożki także pieniądz jest "oszustwem i kłamstwem", ponieważ "obiecuje bezpieczeństwo, a faktycznie je odbiera, obiecuje wolność, a ją niszczy".

O godzinie 21.15 w rzymskim Koloseum rozpocznie się Droga Krzyżowa pod przewodnictwem papieża. Krzyż, jak zapowiedziano w Watykanie, nieść będą między innymi biznesmen i robotnik, bezdomni, dzieci, chorzy i więźniowie. Rozważania napisał włoski arcybiskup Giancarlo Bregantini.

« 1 »

Zobacz także

  • a
    18.04.2014 20:54
    Amen.
    doceń 1
  • opinia
    18.04.2014 21:02
    Powiedzcie to klerowi w Archidiecezji Gdańskiej...
  • issewen
    19.04.2014 13:40
    Bardzo mądre kazanie - każdy powinien sobie zrobić rachunek sumienia ile przeznacza miesięcznie/rocznie dla potrzebujących biorąc oczywiście pod uwagę swoje zarobki i potrzeby rodziny - jeśli nic to znaczy, że pieniądz naprawdę nami rządzi, bo ten kto jest jego niewolnikiem nie potrafi się z nim rozstawać. Np. Jeżeli ktoś zarabia 5 tys. a nie jest w stanie choćby tych 2tys. miesięcznie przekazać na cele charytatywne to znaczy że jest z nim coś nie tak i nie przesadzam tutaj ani o jotę.
  • Marianna
    21.04.2014 12:28
    Słuchałam tego kazania w Wielki Piątek, bo tak się złożyło, że nie mogłam wziąć udziału w wielkopiątkowych ceremoniach i pozostał mi telewizor. Słuchając, myślałam: doskonała, celna analiza rzeczywistości, ale gdzieś w tyle głowy kołatała mi się uparta myśl - czy papieski kaznodzieja mówił z serca i duszy, czy też trochę "pod Szefa"... A co do dzielenia się z ubogimi, to może się ze mnie sęp robi na stare lata, ale chwilami mam dosyć. Kiedy widzę, że osoba wspomagana nie potrafi zrezygnować z dóbr, bez których jakoś się obywam. Albo ostentacyjnie zaznacza, że takiej pracy jak moja w życiu by się nie podjęła.
    doceń 1

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama