Nowy numer 30/2021 Archiwum

Duchowni bronią słoni

Duchowni katoliccy oraz innych wyznań w Kenii zareagowali na nasilającą się rzeź słoni i nosorożców do jakiej dochodzi w krajach Afryki. W 2013 r. ofiarami kłusowników w Afryce padło ponad 22 tysiące słoni.

To kolejny głos w obronie środowiska naturalnego, od czasu gdy zainicjowana w zeszłym roku w Kenii kampania "Hands of our elephants" nagłośniła szeroko rozmiar kłusownictwa, angażując w działania media i polityków, wychodząc poza granice kraju i kontynentu.   

A sprawa jest paląca, plaga kłusownictwa grozi bowiem całkowitym wytępieniem słoni nawet w przeciągu 10-20 najbliższych lat. W 2013 r. ofiarami kłusowników w Afryce padło ponad 22 tysiące słoni. W niektórych państwach wybito już prawie dwie trzecie populacji tych ssaków. Najgorszy był rok 2012, kiedy zabito ponad 25 tysięcy tych ssaków.

W tym roku w samej tylko Kenii zabito już ponad 30 słoni i 16 nosorożców. "Musimy potraktować kłusownictwo jako sprawę nagłej wagi. Trzeba je określić jako narodową katastrofę" - zwraca uwagę ks. Charles Odira z Komisji Pastoralnej oraz Apostolstwa Świeckich, przy Konferencji Episkopatu Kenii.  

Odira wskazuje na potrzebę edukowania społeczeństwa w temacie ochrony środowiska naturalnego. Inicjatywa kierowana jest zwłaszcza do mieszkańców terenów przy parkach narodowych. Spotkania mają miejsce po niedzielnych nabożeństwach, w małych wspólnotach. Duchowni zwracają uwagę, że dzika przyroda jest darem Boga, i naturalnym dziedzictwem Afryki.

Według danych Kenya Wildlife Service, kłusownictwo napędzane jest zwłaszcza przez nielegalny rynek wschodni, głównie z Chin i Wietnamu. W Azji dominuje też przekonanie, że proszek z rogu nosorożca jest lekiem na raka jak i afrodyzjakiem. Cena na czarnym rynku, to kwoty rzędu 65 - 100 tys. dolarów za kilogram rogu nosorożca (ponad dwukrotna wartość złota) i ok. 1,5 tys. dol. za kilogram kości słoniowej. Kenia jest obecnie na drugim miejscu w handlu kością słoniową. Na pierwszym plasuje się Tanzania.

Hands off our elephants TX
Hands Off Our Elephants
Kłusownictwo, za którym stoją potężne kartele zarabiające miliony dolarów, napędzane jest przez ubóstwo. "Niektórzy widzą w kłusownictwie szybki sposób na odbicie się od ubóstwa. Za tym stoi chciwość" - ocenia Idi Kasozi, ugandyjski imam i konserwator dzikiej przyrody.

Przykłady rzezi popełnianych przez kłusowników:

W czasie konfliktu w Darfurze w latach 2006-2009 nielegalnie przekraczając granice kłusownicy zabili w Czadzie 3000 słoni. W lutym 2012 roku w ciągu kilku dni w parku narodowym zabito 650 tych zwierząt. W kwietniu br. w kilka dni zastrzelono z AK-47 ponad 86 słoni w tym 33 ciężarne samice. W maju w Republice Środkowoafrykańskiej, w Parku Narodowym Dzanga Bai ofiarą kłusowników padło 26 słoni, w tym cztery młode. We wrześniu ponad 80 słoni zginęło w wyniku zatrucia cyjankiem w Hwange National Park w Zimbabwe.

Słoń afrykański jest największym żyjącym ssakiem lądowym. Sto lat temu populację tych ssaków szacowano na 5 - 10 mln osobników. Sto lat później, w 2012 r. skurczyła się już do ok. 400 - 500 tys. zwierząt. Słonie osiągają dojrzałości płciową w wieku ok. 15 lat, a ciąża trwa prawie 22 miesiące.

« 1 »

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama