W Santiago Cafe w Lublinie przy ulicy Głuskiej w wejściu wita gości mężczyzna w średnim wieku, ubrany w fartuch kelnerski. Proponuje kawę. Ma na imię Cezary i od czterech lat pracuje jako kelner w Zakładzie Aktywności Zawodowej. Nie lubi mówić o sobie i swoim życiu, a tym bardziej o swojej chorobie.
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.
Czytasz fragment artykułu
Subskrybuj i czytaj całość
już od 14,90 zł








