Nowy numer 43/2020 Archiwum

Mężczyzną i kobietą stworzył ich

Biblia podkreśla równość w człowieczeństwie obu płci 
oraz że odmienność „bycia mężczyzną” i „bycia kobietą” 
jest czymś dobrym i chcianym przez Boga.


Człowiek (Adam) jest w tym momencie kimś „bezpłciowym”, o ile tak wolno powiedzieć. Doświadcza swojego niespełnienia, mimo że ma do dyspozycji cały świat roślin i zwierząt. Dopiero kiedy pojawia się kobieta, Adam staje się mężczyzną. Bóg powołuje do istnienia Ewę z żebra Adama podczas jego snu. To obrazowe podkreślenie, że mężczyzna i kobieta są „ulepieni z tej samej gliny”, czyli mają taką samą ludzką naturę. Są równi sobie w człowieczeństwie.
Kiedy Adam (człowiek) budzi się ze snu, pojawia się płciowa dwoistość: mężczyzna i kobieta. Na poziomie języka hebrajskiego jest to bardzo czytelne. Mężczyzna zostaje nazwany „isz”, kobieta „isza”. Ks. Wujek przekładał to oryginalnie jako „mąż” i „mężyna”. Jest tu ten sam rdzeń (równość płci), różne końcówki (zróżnicowanie płci). Adam (tu już jako mężczyzna) wypowiada słowa pełne zachwytu na widok kobiety: „Ta dopiero jest kością z moich kości, ciałem z mojego ciała” (Rdz 2,23). Mężczyzna odnajduje w kobiecie „odpowiednią dla niego pomoc”, co można tłumaczyć lepiej jako „pomoc jemu podobna”. Nie chodzi tutaj o to, że kobieta ma służyć mężczyźnie. Pamiętajmy, że pierwotna samotność odnosi się do człowieka jako takiego. Mężczyzna i kobieta w swojej płciowej odmienności mogą być dla siebie wzajemnie pomocą, właśnie dlatego, że są sobie równi w człowieczeństwie. Są nawzajem dla siebie wyjściem z samotności, dopełnieniem. Kolejny wers wskazuje na cel płciowego zróżnicowania: „Dlatego to mężczyzna opuszcza ojca swego i matkę swoją i łączy się ze swą żoną tak ściśle, że stają się jednym ciałem” (2,24). Płciowość służy miłości, zjednoczeniu osób, którego wyrazem jest także zjednoczenie ciał. Nie chodzi więc tylko o przekazywanie życia, ale o „tworzenie jednego ciała”, czyli o komunię, jedność. 
„Mężczyzna i kobieta są stworzeni »jedno dla drugiego«: Bóg nie stworzył ich »jako części« i »niekompletnych«. Bóg stworzył ich do wspólnoty osób, w której jedno może być »pomocą« dla drugiego, ponieważ są równocześnie równi jako osoby (»kość z moich kości...”«) i uzupełniają się jako mężczyzna i kobieta. Bóg łączy ich w małżeństwie w taki sposób, że stając się »jednym ciałem«, mogą przekazywać życie ludzkie” (Katechizm, 372). 
Biblijna wizja płci nie wyczerpuje się w opisie stworzenia. Słowo Boże wielokrotnie odwołuje się do oblubieńczej miłości mężczyzny i kobiety, widząc w niej obraz miłości między Bogiem i człowiekiem (Chrystusem a Kościołem). Ale to, co zapisano w Księdze Rodzaju jest podstawowym punktem odniesienia. Jan Paweł II na tych tekstach opiera całą, przepiękną teologię ciała. 
Najważniejsze wnioski można ująć następująco:

a) Płciowość, a także łącząca się z nią seksualność, jest pomysłem Pana Boga, czyli jest czymś dobrym i służącym człowiekowi.

b) Celem zróżnicowania płci jest przekazywanie życia oraz „pomoc” wzajemna kobiety i mężczyzny. Tę „pomoc” należy rozumieć bardzo głęboko jako bycie wzajemne ze sobą i dla siebie, pomaganie sobie w stawaniu się pełnym człowiekiem, tworzenie wspólnoty osób. Tylko we wspólnocie człowiek może odnaleźć swoją pełnię.

c) Mężczyzna i kobieta mają taką samą godność, równość w człowieczeństwie, oboje noszą w sobie „obraz Boży”, który osiąga pełny blask w miłości.

d) Warunkiem udanego życia jest przyjęcie daru, jakim jest własna płeć, uznanie męskości lub kobiecości za Boży talent, który należy rozwinąć. „Kobiecość odnajduje siebie w obliczu męskości, a męskość potwierdza się przez kobiecość” (Jan Paweł II). Odrzucenie prawdy o Stwórcy i próba całkowicie dowolnego „stwarzania” siebie samego musi skończyć się katastrofą. Dlatego „kto broni Boga, ten broni człowieka” (Benedykt XVI).

« 1 2 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama