Nowy numer 37/2021 Archiwum

Dużo. Cały czas

„A ten drugi to dla kogo?” – spytał ojca świętego ks. Władysław Penkala, młody ksiądz z Andrychowa, odbierając dwa różańce. „Dla mamy, bo ona zawsze się będzie za ciebie modlić, gdziekolwiek będziesz” – miał mu powiedzieć Jan Paweł II.

Ks. Władysław mówi, że to dzięki rodzicom jest tym, kim jest: – Wygląd mam po ojcu, ale charakter po mamie. Jest uparta, wierna, nigdy się jej nie nudzi, zawsze ma coś do zrobienia. Pamiętam, że rodzice zawsze w domu śpiewali godzinki, Gorzkie Żale. W takiej atmosferze się wychowywaliśmy. Z powołaniem jest jak z roślinką – jeśli się ją posadzi i nie dba o nią, to się wykrzywi albo zginie. Mama potrafiła rozmiłować nasze serca w Panu Bogu. I to mi zostało do dziś.Więcej i galeria zdjęć na: bielsko.gosc.pl

« 1 2 3 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama