Nowy numer 4/2019 Archiwum

Trybunał broni bandytów

Czy Hiszpania przeciwstawi się wyrokowi Europejskiego Trybunału Praw Człowieka?

Na zdrowy rozum wydaje się, że bandyci powinni bać się trybunałów. Trybunał w Strasburgu bardzo się jednak stara, żeby wyłamać się spod władzy zdrowego rozumu. Wydał ostatnio bardzo dziwny wyrok, nakazujący natychmiastowe zwolnienie z więzienia i wypłacenie 30 tysięcy euro odszkodowania morderczyni, odpowiedzialnej za śmierć 24 osób.

Morderczyni, zwana eufemistycznie „bojowniczką” ETA, to baskijska terrorystka Inés del Río, odsiadująca karę 3 tysięcy 828 lat więzienia. Problem polega na tym, że hiszpański kodeks karny dopiero od zeszłego roku przewiduje karę dożywocia. Wcześniej orzekano „kosmiczne” wyroki, ale nikt nie mógł siedzieć w więzieniu dłużej niż 30 lat. Co więcej, automatycznie stosowano jeszcze wcześniejsze zwolnienia za dobre sprawowanie. Tak było do czasu, gdy w 2006 roku przedterminowe zwolnienie miało objąć wyjątkowo krwawego terrorystę ETA, Henri Parota. Parot nie wykazywał najmniejszej skruchy, był dumny ze swoich morderstw i zachodziła obawa, że po wyjściu na wolność znów będzie instalował bomby w samochodach-pułapkach, co było jego specjalnością. Wtedy hiszpański Sąd Najwyższy dał wykładnię, że w przypadku terrorystów wcześniejsze zwolnienia nie obowiązują. Nazwano to później „doktryną Parota”.

Kilka lat później Inés del Río, czytając zapewne wieści o kuriozalnych rozstrzygnięciach Trybunału w Strasburgu, pomyślała, że warto tam wnieść skargę. I okazało się, że dobrze trafiła. Europejscy sędziowie użalili się nad losem morderczyni i uznali, że terroryści są przez „doktrynę Parota” dyskryminowani. Del Río już wyszła na wolność i dostanie odszkodowanie za to, że nie wyszła pięć lat temu, kiedy wcześniejsze zwolnienie już mogło ją objąć. Skargi w Strasburgu zamierza teraz wnieść sześćdziesięciu kolejnych terrorystów, którzy znajdują się w podobnej sytuacji.

Problem jest poważny, bo w hiszpańskich więzieniach siedzi około 700 terrorystów, którzy dzięki Europejskiemu Trybunałowi Praw Człowieka radykalnie skrócą swoje kary. ETA wprawdzie zapowiedziała rezygnację z przemocy, ale w tej sytuacji nie wiadomo, czy nie wróci do starych, sprawdzonych działań.

W Madrycie już odbyła się kilkudziesięciotysięczna demonstracja protestacyjna, zorganizowana przez związek rodzin ofiar terroryzmu. Hiszpanie coraz głośniej domagają się od premiera Mariano Rajoya, by po prostu zlekceważył wyrok Europejskiego Trybunału. Czy Rajoy wykaże się odwagą?

Sprawa jest poważna również dla nas, bo za kilka lat będą mogli wyjść na wolność bandyci, których skazano na 25 lat więzienia, gdy jeszcze nie było kary dożywocia, a już nie wykonywano kary śmierci. Niektórzy z nich są psychopatami. Kary nie można im zamienić na dożywocie, bo „prawo nie działa wstecz”. Rząd zapowiada więc wydanie przepisów nakazujących ich przymusowe leczenie zamknięte. Może to się jednak skończyć podobnie jak hiszpańska „doktryna Parota”.

« 1 »
oceń artykuł

Zobacz także

  • Maluczki
    05.11.2013 18:11
    Ładne teraz mamy trybunały w tej "demokracji"!
    Te trybunały w swoich wyrokach kierują się tys prowdą, a sprawiedliwość dla nich, to abstrakcja.
    Jak nic, mamy koniec cywilizacji mamoniarskiej!
    doceń 0
  • adamp_314
    06.11.2013 07:55
    Podzielam Pańskie oburzenie, ale niestety szczeka Pan nie pod tym drzewem. Nie zastanawiał się Pan jak to się stało, że przez 35 lat kolejne hiszpańskie rządy i parlamenty nie zauważyły, że ci ludzie kiedyś wyjdą na wolność? Trybunał Europejski jest zaporą przed takim właśnie niechlujstwem władzy, której i u nas jest pełno. Chciałby Pan żyć w kraju, w którym coś Pan przeskrobie albo "przeskrobie" i dopiero po fakcie władza zastanawia się, jak Panu dokopać? Wygląda przez okno i patrzy się, czego chce ulica?
  • mick
    06.11.2013 09:44
    Trybunał broni obywateli.
    To ludowa sprawiedliwość sowiecka dokładała łagiernikom po odsiedzeniu wyroku np. kolejne 10 lat. Nie nawiązujmy lepiej do tej haniebnej praktyki. Jeśli skazany odsiedział swoje, należy go uwolnić. System penitencjarny państwa miał 30 lat na resocjalizację więźnia. To wystarczająco dużo czasu. Jeśli nie wykazuje poprawy, to jest to klęska systemu i nie można tą nieudolnością usprawiedliwiać bezprawnego przetrzymywania.
  • SzaraMysz
    06.11.2013 11:00
    To takie boleśnie proste:
    Prawodawca stanowi prawo - i nie przewiduje jego konsekwencji. Rezygnuje z kary śmierci - bo można skutecznie izolować złoczyńcę. A potem rezygnuje z kary dożywocia (w Hiszpanii nie używano tej nazwy) w imię "humanitaryzmu" nie rozumiejąc / nie przewidując , że będą ludzie, przed którymi trzeba innych chronić do skutku. Do śmierci.
    Walka z terroryzmem arabskim - pozwala rozpętać wojnę. Terroryzm baskijski ma być traktowany inaczej...
    Niestety przychodzi do głowy rozwiązanie bezprawne, praktyczne, skuteczne. Żartobliwie określane mianem "seryjnego samobójcy". Albo uznanie, że jednak w nadzwyczajnych sytuacjach można człowieka więzić.
    BTW - i u nas aktualny jest właśnie problem przestępców, którym kończą się wyroki 25 lat więzienia, na jakie zmieniono dożywocie po złagodzeniu przepisów...
    doceń 1

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Reklama

Zapisane na później

Pobieranie listy