Nowy numer 29/2019 Archiwum

Kim byłby dziś kapłan, gdyby nie Ratzinger?

Abp Müller - prefekt KNW - o wkładzie teologii J. Ratzingera w przezwyciężanie posoborowego kryzysu kapłaństwa.

Największy kryzys wiary i misji miał miejsce po śmierci Chrystusa. Przezwyciężył go sam Zmartwychwstały. I to również z Jego pomocą, wpatrując się w Zmartwychwstałego można przezwyciężyć historyczne kryzysy kapłaństwa, poreformacyjny i ostatni posoborowy – uważa abp Gerhard Müller. Prefekt Kongregacji Nauki Wiary wypowiedział się na ten temat w Palermo podczas prezentacji XII tomu włoskiego wydania dzieł zebranych Josepha Ratizngera.

Abp Müller analizuje dwa kryzysy tożsamości kapłańskiej. Pierwszy został spowodowany przez reformację, która zredukowała kapłana do funkcji przedstawiciela wspólnoty i zniosła istotną różnicę między kapłaństwem sakramentalnym i kapłaństwem powszechnym wszystkich wiernych. Drugi kryzys miał charakter nie tyle doktrynalny, co egzystencjalny i duchowy. Wybuchł on po Soborze Watykańskim II, a jego bolesne skutki odczuwamy do dzisiaj – zauważa szef watykańskiej dykasterii.

Szukając przyczyn posoborowego kryzysu tożsamości kapłańskiej abp Müller powołuje się na dociekania papieża seniora. „Ratiznger wykazał, że tam, gdzie katolickiemu kapłaństwu brakuje podstaw dogmatycznych, nie tylko wysycha źródło, z którego można skutecznie zasilać naśladowanie Chrystusa, ale zaczyna też brakować motywacji, umożliwiającej zarówno racjonalne zrozumienie rezygnacji z małżeństwa dla Królestwa Bożego, jak i celibatu, jako eschatologicznego znaku przyszłego świata Bożego, znaku, który należy przeżywać w mocy Ducha Świętego, z radością i w pewności”. Abp Müller zaznacza, że rezygnacja z tego symbolicznego charakteru sakramentu prowadzi do postrzegania celibatu jako reliktu przeszłości, wrogiego cielesności.

Innym źródłem współczesnego kryzysu kapłaństwa w świecie zachodnim jest głęboka dezorientacja chrześcijańskiej tożsamości, spowodowana zamknięciem na transcendencję i eschatologię. Abp Müller przypomina, że nie da się naśladować Chrystusa bez całkowitego zdania się na Boga.

Jedną z historycznych przyczyn posoborowego kryzysu kapłaństwa było bezkrytyczne otwarcie się na protestancką egzegezę, która w podejściu do kapłaństwa jest naznaczona uprzedzeniami. Wpisało się to niefortunnie w postulowaną przez Sobór odnowę kapłaństwa przez powrót do Biblii i ojców. Strona katolicka często nie zdawała sobie bowiem sprawy z protestanckich uprzedzeń w egzegezie. W konsekwencji mogło się wydawać, że ani kapłaństwo sakramentalne, ani sam kult nie znajdują uzasadnienia w Piśmie Świętym. Joseph Ratzinger dokładnie przeanalizował ten problem. Ucząc się od teologii protestanckiej zastosował ścisłe kryteria analizy historyczno-krytycznej, oczyszczając ją jednak od protestanckich przesądów. W ten sposób udało mu się wykazać, że katolicka wizja kapłaństwa ma silne uzasadnienie w Piśmie Świętym, a krytyka kapłaństwa, która w posoborowej dobie z wielką furią uderzyła zarówno w Kościół katolicki, jak i prawosławny okazała się bezpodstawna i oparta na uprzedzeniach.

« 1 »

Zobacz także

  • śwjacenty
    31.10.2013 13:17
    Kapłaństwo jako osobny stan ( kasta ) w Kościele pojawiło się jako jedno z całego szeregu odstępstw od nauki apostolskiej. W kościele zawsze były różne służby ( apostołowie, prorocy, nauczyciele, pasterze ) ale nie było na początku osobnych pośredników między Bogiem a ludem jak w kulcie świątynnym. Jezus mówił, że wszyscy jesteśmy braćmi a św. Piotr nauczał w listach o powszechnym kapłaństwie. Wymienieni przez Piotra starsi, do których zaliczył również siebie nie byli osobnymi, sakramentalnymi kapłanami.
    doceń 0
  • Synek
    31.10.2013 14:34
    Synek

    Kim byłby dziś kapłan, gdyby nie Ratzinger?

    Dziś - NO kIM ???

    a kim BYŁ, JAK JESZCZE RATZINGERA N IE BYŁO ???

    Patrzcie jak nas dalej uświadamia Arcyb. Mueller, cytat:

    „największy kryzys wiary i misji miał miejsce po śmierci Chrystusa.“ 
    no to i poco dzisiejsze biadolenia...???

    Innym źródłem współczesnego kryzysu kapłaństwa w świecie zachodnim jest głęboka dezorientacja chrześcijańskiej tożsamości, spowodowana zamknięciem na transcendencję i eschatologię.
    No a kto to zamyka na te transcedecję Co to tak konkretnie jest Kto to ze śmiertelników wie i jak o to zabiegać 

    było bezkrytyczne otwarcie się na protestancką egzegezę, która w podejściu do kapłaństwa jest naznaczona uprzedzeniami.
    Chyba protestantów za to winić nie wypada, a po co to sięgali 
    po to do d protestantów ? Bo im się to podobało tylko? Albo mieli rację ? Jest bez wyjaśnienia,może jak Ewa w raju...

    Wpisało się to niefortunnie w postulowaną przez Sobór odnowę kapłaństwa przez powrót do Biblii i ojców. Nie rozumiem tego...
    Biblia i Ojcowie kościoła WINNI, co jeszcze ????

    Joseph Ratzinger dokładnie przeanalizował ten problem. Ucząc się od teologii protestanckiej zastosował ścisłe kryteria analizy historyczno-krytycznej, oczyszczając ją jednak od protestanckich przesądów. Ratzinger Przeanalizował...uczy się od teologii protestanckie i oczyszcza od protestanckich przesądów, a katolickich przesądów już nie ma???

    a krytyka kapłaństwa, która w posoborowej dobie z wielką furią uderzyła zarówno w Kościół katolicki, jak i prawosławny okazała się bezpodstawna i oparta na uprzedzeniach.

    A te strony też coś mówią..
    http://www.marcel-lefebvre-stiftung.de/schulausbildung.html

    co mi się miesza z tym wszystkim...
    http://theolounge.wordpress.com/2009/02/19/kritische-professoren-unter-druck-regensburger-bischof-muller-droht-kritikern-der-papst-entscheidung-in-sachen-lefebvre/

    przestań już synku, bo....



     

  • Zibi89
    31.10.2013 18:25
    Można zapytać także gdzie byłby dziś Kościół gdyby nie to, że "pancerny" kardynał nie został po Papieżu Polaku Namiestnikiem Chrystusa. Obrońca jedności wiary. Wielki orędownik odrodzenia duchowego jakże niezbędnego zwłaszcza w sekularyzującym się świecie. Wizytę w Wielkiej Brytanii lewactwo zapowiadało jako największą klapę, a okazało się, że Benedykt odniósł niebywały sukces i to nawet medialny.
  • Jasiek
    01.11.2013 22:23
    Cenne, że można wreszcie mówić o "posoborowym kryzysie kapłaństwa". J.Ś. Benedykt XVI brał się też za "posoborowy kryzys liturgii", szkoda, że tak krótko mógł działać.
    doceń 2

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Reklama

Zapisane na później

Pobieranie listy

Sponsorowane

Https://Www.AUTOdoc.PL