Nowy numer 43/2020 Archiwum

Ta afera wstrząśnie PO?

Klub PiS chce, by premier Donald Tusk na posiedzeniu Sejmu przedstawił informację "wyjaśniającą, w jaki sposób ma zamiar przeciąć patologiczne zachowania" swoich "partyjnych podwładnych". Chodzi - według PiS - o korupcję polityczną wokół zjazdu PO na Dolnym Śląsku.

Na zarządzie Platformy Obywatelskiej ma paść propozycja rozwiązania struktur dolnośląskich - informuje TVN 24. Kandydatami na komisarza mają być Jakub Szulc i Bogdan Zdrojewski. Grzegorz Schetyna, komentując całe zamieszanie, stwierdził, że "nie ma zgody na to, co się zdarzyło, muszą być konsekwencje".

Dawid Jackiewicz (PiS) podkreślił na środowej konferencji prasowej w Sejmie, że sytuacja wokół dolnośląskiego zjazdu Platformy to "przykład koterii i załatwiania stanowisk w spółkach skarbu państwa". "Dzieje się to w całej Polsce. Mają miejsce zdarzenia o charakterze nepotycznym, protekcja polityczna, a wręcz korupcja polityczna" - mówił.

"Ta partia (PO - PAP) przestaje być partią polityczną. Staje się sitwą, graniczącą ze zorganizowaną grupą biznesowo-polityczną, czerpiącą pełnymi garściami zyski ze sprawowanych przez siebie urzędów i funkcji" - ocenił Jackiewicz. "Czy PO to jest jeszcze partia polityczna, czy zorganizowana grupa do załatwiania interesów politycznych i biznesowych?" - pytał.

Jak podkreślił, "Dolny Śląsk to miejsce, które zasłynęło już na mapie Polski jako szczególnie podatne na tego typu rzeczy".

Według posła PiS porządek najbliższego posiedzenia Sejmu (6-8 listopada) powinien być poszerzony "o informację premiera wyjaśniającą, w jaki sposób ma zamiar przeciąć patologiczne zachowania jego partyjnych podwładnych". "W jaki sposób ogranicza tego typu niepożądane, karygodne zachowania swoich kolegów partyjnych" - dodał Jackiewicz.

W tej sprawie - według polityka - powinna też zebrać się sejmowa komisja skarbu państwa. "Posiedzenie powinno być poświęcone temu, czy w spółce skarbu państwa jaką jest KGHM tego typu zdarzenia są odosobnione, czy są codziennym procederem" - powiedział poseł PiS.

"Premier powinien nie tylko dla dobra PO, bo ono jest mi zupełnie obojętne, ale Dolnego Śląska i całej Polski poddać kontroli (to), co się dzieje w strukturach dolnośląskich i nie tylko" - dodał Jackiewicz.

Podczas sobotniego zjazdu dolnośląskiej PO o wybór na szefa regionu rywalizowali Grzegorz Schetyna i Jacek Protasiewicz. W pierwszym głosowaniu żaden z nich nie uzyskał bezwzględnej większości; dopiero drugie głosowanie wyłoniło nowego szefa partii na Dolnym Śląsku - Protasiewicz wygrał przewagą 11 głosów.

Po zjeździe "Newsweek" upublicznił dwa nagrania. Na jednym z nich słychać, jak poseł PO Norbert Wojnarowski, zwolennik Protasiewicza, sugeruje jednemu z delegatów na zjazd Edwardowi Klimce, by poparł Protasiewicza w zamian za pomoc w załatwieniu pracy w KGHM. W środę "Newsweek" opublikował kolejne nagranie, sugerujące, że poseł Michał Jaros i radny z Polkowic Tomasz Borkowski mieli namawiać innego delegata do głosowania na Protasiewicza w zamian za miejsce w radzie nadzorczej jednej z państwowych spółek.

Uznawany za stronnika Schetyny Jakub Szulc złożył wniosek o unieważnienie wyniku wyborów szefa dolnośląskiej PO. Wnioskiem w środę o godz. 17 ma się zająć zarząd krajowy Platformy.

« 1 »
TAGI:

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama