GN 48/2020 Archiwum

Rozjeżdżamy się

W nauki ścisłe wpisany jest spór. Można mocno się starać, można spełnić wszystkie wymagania formalne i wciąż być w błędzie. Niezamierzonym błędzie. Ale tego, kto ma rację, a kto się myli, nie wybiera się w głosowaniu. Trzeba usiąść przy stole i wyłożyć karty na stół. W sprawie katastrofy smoleńskiej żadna ze stron tego nie robi.

W ciągu dwóch dni było kilka wystąpień naprawdę intrygujących. Zarówno ze względu na wysoki poziom przygotowania prelegenta, jak i na wnioski, jakie mówca zaprezentował. Jedną z takich perełek był prof. Chris Cieszewski z Warnell School of Forestry and Natural Resources z Uniwersytetu w Georgii, USA. Profesjonalnie zajmuje się satelitarnym monitoringiem lasów. Z analizy zdjęć satelitarnych Cieszewski wyciągnął wniosek, że brzoza, która miała urwać kawałek skrzydła rządowego tupolewa, była złamana już kilka dni przed katastrofą.

Rewelacja?

To odkrycie, które wywraca do góry nogami wszystko w śledztwie smoleńskim. I chociażby dlatego warto mu się szczególnie dokładnie przyjrzeć. Tylko czy ktoś się przygląda? Tak, blogerzy i jeden dziennikarz lotniczy. Ten ostatni twierdzi, że to, co prof. Cieszewski identyfikuje na zdjęciu jako brzozę, jest w istocie stertą worków ze śmieciami. Worków, które po katastrofie są ułożone mniej więcej tak samo jak przed katastrofą. Innymi słowy, dziennikarz twierdzi, że kilka metrów nad workami ze śmieciami przelatuje 100-tonowy samolot z trzema silnikami odrzutowymi, które pracują na pełnych obrotach (z „Raportu Millera” wynika, że samolot w tej fazie lotu wznosił się), a worki nawet nie drgną. Przecież siła ciągu jednego (a tam były trzy!) silnika jest tak ogromna, że przewraca ciężarówkę w odległości kilkunastu metrów! Te worki powinny zostać rozrzucone po całym Smoleńsku. A jednak leżą tak, jak leżały. Czy ktokolwiek ma zamiar zająć się rewelacjami prof. Cieszewskiego? Na pewno nikt z rządowej Komisji Laska. Edward Łojek, jeden z jej członków, a zarazem członek Komisji Badania Wypadków Lotniczych, stwierdził, że „to kolejna fantastyczna teoria niczym nieudokumentowana, tylko kiepskiej jakości zdjęciami satelitarnymi, a przecież można to zweryfikować w banalny sposób. Wystarczyło spytać właściciela działki, na której stoi brzoza, kiedy została ona złamana”. Nie mam powodu, by wątpić w fachowość mgr. inż. Łojka. Po tej wypowiedzi wątpię jednak w jego dobrą wolę oraz w jego wiedzę na temat sposobu prowadzenia naukowych sporów. Po pierwsze, zdjęcie satelitarne jest znacznie bardziej wiarygodnym dowodem niż oświadczenie człowieka. Po drugie, Łojek nie może wiedzieć, czy teoria Cieszewskiego jest czymkolwiek udokumentowana, bo... nie było go na konferencji. Nie mógł się zapoznać z tezami Cieszewskiego, nie mógł sam przeprowadzić jego obliczeń, bo skomentował wystąpienie na podstawie relacji medialnej.

Spór bez sporu

Nie sposób stwierdzić, czy prof. Cieszewski ma rację, czy się myli. Ale tego nie dowiemy się nigdy, jeżeli nie dojdzie do konfrontacji jego ustaleń z ustaleniami innych. Podobnie jest z tezami prof. Wiesława Biniendy. Zrobił on model komputerowy skrzydła samolotu i z jego wyliczeń wynika, że nie mogło ono ściąć brzozy. Później Binienda przeprowadził symulacje komputerowe innych zdarzeń, a następnie sprawdził ich poprawność w eksperymencie. To standardowa procedura uprawdopodobniania wyników uzyskanych w modelu komputerowym. Pokazał wyniki, ale niewielu chce z nim rozmawiać. Nawet członkowie państwowej komisji, mówiąc o nim, używają określenia „pseudoekspert”. Inni mówią o urojeniach czy fantasmagoriach. W ten sposób nie uda się sprawdzić, czy Binienda ma rację, czy się myli. Na ostatniej konferencji Biniendzie można było zadawać pytania. Ale na sali nie było tych, którzy mają – nazwijmy to delikatnie – wątpliwości co do jego kompetencji i fachowości. A wracając do prof. Cieszewskiego – ze strony Komisji Rządowej nie ma chęci, by  zweryfikować jego tezy. Ale często nie ma takiej gotowości także ze strony naukowców niezależnych.

« 1 2 3 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama