Nowy numer 44/2020 Archiwum

Było mega

Widowisko „Franciszek. Wezwanie z Asyżu” zgromadziło w katowickim Spodku 7 tys. osób – wszystkie miejsca były zajęte. Chętnych do kupienia biletów było znacznie więcej.

Postanowiliśmy zapytać o wrażenia uczestników. Jak podobał im się spektakl, w którym wzięło udział ponad 500 aktorów, i który zauważył papież Franciszek? Ojciec święty wspomniał o widowisku podczas audiencji ogólnej w Watykanie. – Pozdrawiam polskich pielgrzymów. Dziś w Katowicach ma miejsce ważne wydarzenie kulturalno-religijne – misterium o życiu i duchowości św. Franciszka, z udziałem setek aktorów i tysięcy widzów. Jego organizatorom i uczestnikom życzę, aby to artystyczne spotkanie z Biedaczyną z Asyżu budziło w sercach wszystkich miłość do Boga Stwórcy, szacunek dla stworzenia i czynne miłosierdzie dla tych, którzy potrzebują duchowej i materialnej pomocy – mówił papież Franciszek.

Helena Tuszyńska z Brzęczkowic: – Bardzo mi się podobało. Byłam w Asyżu i znam trochę historię św. Franciszka. Jestem zachwycona atmosferą. Duże wrażenie zrobiła na mnie oprawa widowiska – stroje, scenografia, ruch. Jestem przekonana, że nasza łódź dalej popłynie z papieżem Franciszkiem na czele. Rzadko bywam na takich spektaklach. Szczególne wrażenie zrobiło na mnie zaangażowanie młodych ludzi. Było ich mnóstwo i na scenie i na widowni. To było budujące. Warto było przyjść do Spodka. Będę o tym pamiętać do końca życia. To jest to, co nas przy życiu trzyma.

Aleksandra Gabała z Chorzowa: – Mam zamiar starać się o stypendium Fundacji KEP „Dzieło Nowego Tysiąclecia”. Postanowiłam przyjść do Spodka, pomagać w kweście, ponieważ uznałam, że to będzie świetny i pożyteczny sposób spędzenia czasu. Nie będę marnować go na siedzenie przed komputerem, przeglądanie Facebooka. Dzięki temu stałam się częścią czegoś ważnego. Moim zdaniem widowisko było fantastyczne, dopięte na ostatni guzik. Widać było ogrom pracy wszystkich uczestników. Poznałam lepiej historię św. Franciszka. To jest świetne skojarzenie, aby w Dzień Papieski wystawiać sztukę, która przypomina jednego z najbardziej znanych świętych Franciszków w historii Kościoła.

Monika Niewiadomska z Katowic: – Rewelacja! Jestem bardzo zadowolona, że tu przyszłam. Myślałam, że może się nie udać takie ogromne przedsięwzięcie. Jednak Duch Święty zadziałał i wszystko zagrało. Dzisiejsze czasy potrzebują kogoś, kto pokaże nam, jak żyć i jak świadczyć o Bogu. To umacnia wiarę widzów, ale i występujących. Widać było, ile serca włożyli w przygotowanie widowiska aktorzy i organizatorzy, jak wiele radości z tego czerpią. To wszystko wpływa na nasze świadectwo.

o. Alan Rusek OFM, proboszcz parafii św. Ludwika Króla i Wniebowzięcia NMP: – Było niesamowicie! Trudno to wyrazić słowami. Wspaniała inspiracja, człowiek dostał siły do działania... Franciszek jest tak bogatą postacią, że ciągle odkrywa się go na nowo. Muszę powiedzieć, że znając jego życiorys, z ciekawością oglądałem kolejne sceny. Wszystko stanowiło dla mnie umocnienie. Po raz kolejny poczułem wdzięczność Bogu za powołanie franciszkańskie. Informację o megawidowisku, przygotowywanym na Dzień Papieski, przyjąłem z ogromną radością. Doceniam tę inicjatywę, bo jest to również promocja św. Franciszka i tego wszystkiego, co mieści się w duchowości franciszkańskiej. „Pokój i dobro” dzisiaj zostało rozsławione. Myślę, że te słowa staną się pozdrowieniem wszystkich uczestniczących w spektaklu.

abp Wiktor Skworc, metropolita katowicki: – To niezwykłe przesłanie. Znamy przecież życiorys i idee św. Franciszka, ale forma, która została temu nadana, muzyka, obraz, które jej towarzyszyły, sprawiły, że jeszcze mocniej wybrzmiała myśl świętego. Wyszliśmy ubogaceni i będziemy się tym dzielić. Zaczerpnęliśmy nowych sił, by budować Kościół. Jestem przekonany, że im głębiej będziemy poznawali postać św. Franciszka i jego przesłanie, tym lepiej będziemy umieli to przełożyć na język współczesności i na działanie. Na te najważniejsze elementy zwrócił nam uwagę papież Franciszek: relacja do Pana Boga, poszanowanie Jego stworzenia i pomoc ubogim. Ubogim w duchu i materialnie. To są te kierunki, które powinniśmy odkrywać, podejmować, żeby w duchu św. Franciszka działać za przykładem Jana Pawła II i ojca świętego Franciszka.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama