GN 43/2020 Archiwum

Milczenie papieża

O matce Karola Wojtyły niewiele było wiadomo. Sam papież także o niej rzadko wspominał. Książka Mileny Kindziuk „Matka papieża” odsłania tę tajemnicę.


Opowieść o Emilii Wojtyłowej miała w ogóle nie powstać. Kiedy Milena Kindziuk, autorka „Matki papieża”, udała się do Wandy Półtawskiej, która przez 60 lat była zaprzyjaźniona z ojcem świętym, usłyszała: – O matce? Nie ma sensu! Nic pani nie znajdzie, nikt jej nie pamięta. Lepiej napisać książkę na temat nauczania Jana Pawła II o kobiecie.
Nie posłuchała. Z pasją dziennikarza i historyka, korzystając z okruchów zbieranych informacji – wywiadów z żyjącymi członkami rodziny i archiwów parafialnych, napisała książkę, którą ks. prof. Józef Naumowicz

uznał za klasykę dzieł o Janie Pawle II.
Starannie odtworzyła w niej dzieje papieskiej rodziny. Nie tylko jej historię, ale także mieszczańskie zwyczaje. Opisała także historię samej bohaterki – jej młodość, małżeństwo, życie w Wadowicach, śmierć dziecka, narodziny Lolka czy zmagania z chorobą. Odkrywa nowe fakty z jej życia. – Dokładnie została wyjaśniona sprawa jej pochówku – nie spoczęła na cmentarzu w Wadowicach, od razu ciało przewieziono do grobowca rodziny Kaczorowskich na cmentarzu Rakowickim w Krakowie. Zostało też opublikowane drzewo genealogiczne rodziny Kaczorowskich sięgające cztery pokolenia wstecz oraz CV Karola Wojtyły seniora – wymieniał na konferencji prasowej poświęconej promocji książki ks. prof. Józef Naumowicz.
Książka wnosi również wiele informacji o samym Janie Pawle II. – Chciałam poznać tajemnicę milczenia papieża o matce. Rozmowy z ludźmi pozwoliły mi choć trochę ją rozwikłać. Nie wiemy, na ile Karol Wojtyła pamiętał swoją mamę, a na ile z różnych względów o niej nie mówił – powiedziała Milena Kindziuk.
Do pokoju, w którym nastąpił zgon Emilii, nie wchodziło się. Kiedy umarła, Karol miał zaledwie dziewięć lat. Wiedział, że matka miała zagrożoną ciążę. Zalecano jej aborcję. Wybrała życie, choć w efekcie po porodzie do zdrowia nie wróciła. – Konsultowałam z psychologami taką postawę. Życie w pokoju z zamkniętym salonem musi wywrzeć wpływ na psychikę dziecka, a później dorosłego człowieka. Mogło spowodować, że ta żałoba nie została do końca przeżyta. I być może potęgowało cierpienie. I mogło zatrzymać wspomnienia o matce – mówiła Milena Kindziuk.
Książka „Matka papieża” to także obowiązkowa pozycja dla kobiet. – Ona daje nadzieję, wzorzec dla współczesnych kobiet, które uświadamiają sobie, że najważniejsze jest przed wysłaniem dziecka w świat dać mu solidny fundament wiary – podkreśliła podczas promocji książki Małgorzata Terlikowska, etyk, żona oraz matka pięciorga dzieci.
Autorka na zakończenie książki zostawia czytelnikowi wciąż aktualne przesłanie Emilii: życie ludzkie jest przecież wartością najcenniejszą, także to poczęte i jeszcze nienarodzone. Wszak nigdy nie wiadomo, kto się urodzi.


« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama