Nowy numer 43/2020 Archiwum

Serce miałam zranione

Mam przekonanie, dające radość, że Bóg daje się znaleźć tym, którzy go szukają.

Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus.

Mam na imię Magdalena.

Wychowali mnie kochający rodzice. Wiarę przekazywała mi mama, jednak już w wieku kilkunastu lat przestałam praktykować i odeszłam od wartości wpojonych mi w domu rodzinnym. Trwało to długo, a mój stan pogarszał się z roku na rok. Zabrnęłam w wierzenia pogańskie i okultyzm. Byłam leczona niekonwencjonalnymi metodami, ufałam horoskopom i wróżkom, a serce miałam zranione. Ćwiczyłam też wschodnią sztukę walki. Czułam się roztrzęsiona i wystraszona. Gdy zwróciłam się o pomoc, wskazano mi miejsce, gdzie modlono się wstawienniczo i to pomogło odzyskać radość, o której już zapomniałam.

Zanim odprawiłam spowiedź, Pan pociągał mnie do siebie przez swoich Świętych; nagle zainteresowałam się  św. Faustyną, biografią Edyty Stein, rękopisami autobiograficznymi św. Teresy z Lisieux. Natrafiałam na to sama, po prostu idąc ulicami miasta, gdzie się uczyłam, czy wchodząc do księgarni. Działo się to podczas samotnych spacerów, w milczeniu. Potem Pan mówił do mnie przez mądrych kapłanów, którzy rozeznawali czego Bóg chce ode mnie i jak mam postąpić.

Nie zawsze miałam cierpliwość, niedokładnie stosowałam się do rad, dawałam się ponieść emocjom i dokonałam nieprzemyślanych dogłębnie wyborów, przez co znowu traciłam radość. Zdarzało się, że popadałam w rozpacz. Zawsze ratował mnie konfesjonał i dobrzy, mądrzy kapłani, osoby zakonne, konsekrowane Bogu i inne mocno kochające Boga, do których zwracałam się o pomoc.

Nie umiałam radzić sobie sama, to mnie ratowało - inni - ci w niebie, ale także na ziemi.

Dziś pragnę podziękować Panu za jego łaski, za ochronę przed złem, za mego Męża i miejsce, w którym jestem na drodze ku Wieczności. Warto prosić Świętych o pomoc. Doświadczyłam,  że ich wstawiennictwo jest skuteczne i warto szukać rady u kapłanów, nie zrażając się, gdy raz czy drugi nie jest się zrozumianym. Gdyby nie oni, nawet nie chcę myśleć, jak potoczyłoby się moje życie. Mam przekonanie, dające radość, że Bóg daje się znaleźć tym, którzy go szukają. I za to chwała Panu.

« 1 »
TAGI:

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama