Nowy numer 3/2021 Archiwum

Modlitwa z gracją

trzeba trochę poczucia rytmu i jako takiej sprawności fizycznej. Przede wszystkim zaś konieczna jest odwaga, bo uwielbiania Boga ciałem może się nauczyć każdy.

Bardzo bym chciała, żeby powstała taka grupa ludzi, która pokazałaby, że taniec to nie tylko piękny ruch, ale także sposób modlitwy – mówi Marysia Trusiło, studentka z Konikowa, która tworzy nową diakonię pod egidą koszalińskiej Szkoły Nowej Ewangelizacji.

Sens istnienia takiej diakonii tłumaczy ks. Rafał Jarosiewicz: – To świetny sposób rozwijania siebie i posługiwania na różnych spotkaniach. Taniec można wykorzystać, aby podkreślić czy wzmocnić konkretne treści. Poza tym to kolejny sposób oddawania chwały Panu Bogu. Innym razem piękno tańca po prostu przyciąga uwagę. Podczas letnich akcji w Kołobrzegu mieliśmy grupę taneczną, która wykonywała coś zupełnie niezwiązanego z Ewangelią, ale robiła to tak pięknie, że ludzie się po prostu zatrzymywali. Dzięki temu mieliśmy czas na rozmowę – mówi szef koszalińskiej SNE. – Zajmuję się tańcem od kilkunastu lat. Uprawiam taniec towarzyski, ale idę także w kierunku jazzu i tańca nowoczesnego. Natomiast taniec „uwielbieniowy” to mieszanka wielu stylów. Myślę, że stworzymy też coś własnego – mówi Marysia Trusiło. – To moja pasja, mój styl życia. Skoro Bóg dał mi taki talent, chcę się nim dzielić z innymi – dodaje.

« 1 2 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama