Nowy numer 3/2021 Archiwum

Smutna jesień

Dokładnie 60 lat temu, gdy aresztowano prymasa Stefana Wyszyńskiego i sądzono pochodzącego z naszej diecezji bp. czesława Kaczmarka, bezpieka bacznie przyglądała się nastrojom i reakcjom Kościoła na Mazowszu.

Nic się nie dzieje?

Jak zareagowała ludność na tak bezprecedensowe posunięcia jak proces biskupa i aresztowanie prymasa? Lektura meldunków może budzić pewne zaskoczenie. Wyłania się z nich bowiem obraz społeczeństwa niemal w pełni zastraszonego i biernego. Nie odnotowano jakichkolwiek wystąpień, protestów czy rozruchów. „Odnośnie procesu cicho w terenie” – raportował posterunek MO w miejscowości Gzy. Milicjanci z Niestępowa donosili, że „społeczeństwo jest zajęte wykopkami ziemniaków i sianiem zbóż, nie słucha dzienników radiowych i nie czyta prasy”. Posterunek w Nasielsku informował: „jest spokojnie, nie jest rozsiewana propaganda oraz nie są rozlepiane wrogie ulotki przez element wrogi”. Znaczna część odnotowanych w meldunkach wypowiedzi pochodziła od osób sprzyjających władzy komunistycznej i była odwzorowaniem haseł propagandy o mieszaniu się kleru do polityki i o zdradzie ludowej ojczyzny. Jedyne wykryte w czasie akcji przypadki łamania prawa dotyczyły… nielegalnego uboju krów oraz pokątnej produkcji alkoholu. Informowano też o zupełnie innych komentarzach. Posterunek w Wyszkowie raportował: „chodzi pogłoska wśród ludności, że niemożliwym jest, aby to była prawda, że jest to biskup i sam tak się oskarża”. Z Winnicy informowano o powtarzających się wypowiedziach o tym, że: „już pozamykali księży, będą zaraz zamykać kościoły”. Posterunek Obryte donosił o zasłyszanej rozmowie, w której stwierdzono, że „państwo źle robi, że księży osadza we więzieniu, ludzi odrywa od Kościoła”. Skrupulatnie meldowano o wypowiedzi jednej z mieszkanek wsi Trzepowo: „Mój Boże, dostał się biedny biskup do więzienia, który musi pokutować”. Z kolei plotka wychwycona przez milicjantów z Pokrzywnicy wiele mówi o rosnącym stanie niepewności wśród mieszkańców: „teraz już nie będą chować ludzi zmarłych na cmentarzach, tylko każden będzie chował na swojej działce”. Dla pełnego obrazu sytuacji należy jednak odnotować meldunek z Niestępowa: „odbyły się zabawy, frekwencja na zabawach bardzo duża, zabawy odbyły się spokojnie”.

« 1 2 3 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama