GN 41/2019 Archiwum

Długa obecność

III Rzeczpospolita długo nie umiała sobie poradzić z sowieckimi garnizonami, które stacjonowały u nas dłużej aniżeli w Czechosłowacji czy na Węgrzech. Ostatni rosyjscy żołnierze opuścili Polskę dwadzieścia lat temu.

O tym, że sowieckie wojska pozostaną w Polsce, Stalin zdecydował tuż po zakończeniu wojny, powołując w czerwcu 1945 r. na bazie 2. Frontu Białoruskiego strukturę operacyjną o nazwie Północna Grupa Wojsk (PGW) Armii Radzieckiej. Grupa miała pełnić dwojakie zadanie: zabezpieczać trwałość władzy polskich komunistów i umacniać ich podległość wobec Moskwy oraz stanowić zaplecze dla wojsk okupacyjnych stacjonujących w Niemczech. Polska stała się więc strategicznym obszarem sowieckich interesów w Europie, co radykalnie ograniczało zakres naszej suwerenności. Siły PGW w oficjalnej propagandzie były przedstawiane jako gwarancja naszego bezpieczeństwa oraz trwałości granic zachodnich.

Państwo w państwie

Warto pamiętać, że umowa poczdamska nie podejmowała w sprawie granic ostatecznych rozstrzygnięć. Ziemie Zachodnie i Północne zostały Polsce przekazane pod tymczasowy zarząd, aż do ustaleń konferencji pokojowej, która ostatecznie nigdy się nie odbyła. Wydaje się, że Stalin celowo nie dążył do przesądzenia międzynarodowego statusu naszych granic zachodnich, aby Związek Sowiecki mógł być ich najważniejszym gwarantem. Kwestia stacjonowania w Polsce wojsk sowieckich była więc elementem powojennego podziału Europy. W tym sensie nasza sytuacja była trudniejsza aniżeli Węgier czy Czechosłowacji, gdzie wojska sowieckie pozostały po interwencjach w 1956 r. oraz w 1968 r., ale ich obecność tam nie była wpisana w jądro politycznej architektury tamtej Europy. Siedzibą sztabu PGW miała początkowo być Łódź, ale marszałek Konstanty Rokossowski zdecydował, aby został on umieszczony w Legnicy. Za taką lokalizacją przemawiał argument, że to miasto, które wyszło z wojny bez większych zniszczeń, już w czasach pruskich było ważnym garnizonem, dysponującym wielką liczbą koszar, budynków dla infrastruktury dowódczej, szpitali, a także ważnym węzłem kolejowym, dobrze skomunikowanym z obszarem niemieckim. Początkowo na obszarze państwa polskiego stacjonowało ponad 300 tys. żołnierzy oraz ogromna liczba sprzętu wojskowego.

Po 1947 r. znaczną część tych sił wycofano. Przez pierwszą dekadę Sowieci sami rządzili w garnizonach, zupełnie bez kontroli. Mordy, gwałty, rabunki na polskiej ludności były tam, gdzie stacjonowali, codziennością. Jak przyznają obecnie rosyjscy historycy, była to plaga, której dowództwu nie udało się nigdy opanować. Sowieckie garnizony dysponowały także wielką liczbą nieruchomości oraz obszarem ponad 100 tys. hektarów gruntów rolnych, oddanych im na potrzeby aprowizacyjne. Na co dzień żołnierze PGW zajmowali się także demontażem różnych instalacji i urządzeń, które jako mienie poniemieckie były transportowane na wschód. Nikt przeciwko temu nie protestował, a podejmowane czasem interwencje zazwyczaj nie były skuteczne.

« 1 2 3 »
oceń artykuł Pobieranie..

Andrzej Grajewski

Zastępca redaktora naczelnego „Gościa Niedzielnego”, kierownik działu „Świat”

Doktor nauk politycznych, historyk. W redakcji „Gościa” pracuje od czerwca 1981. W latach 80. był działaczem podziemnych struktur „Solidarności” na Podbeskidziu. Jest autorem wielu publikacji książkowych, w tym: „Agca nie był sam”, „Trudne pojednanie. Stosunki czesko-niemieckie 1989–1999”, „Kompleks Judasza. Kościół zraniony. Chrześcijanie w Europie Środkowo-Wschodniej między oporem a kolaboracją”, „Wygnanie”. Odznaczony Krzyżem Pro Ecclesia et Pontifice, Krzyżem Wolności i Solidarności, Odznaką Honorową Bene Merito. Jego obszar specjalizacji to najnowsza historia Polski i Europy Środkowo-Wschodniej, historia Kościoła, Stolica Apostolska i jej aktywność w świecie współczesnym.

Kontakt:
andrzej.grajewski@gosc.pl
Więcej artykułów Andrzeja Grajewskiego

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji