Nowy numer 47/2020 Archiwum

Kambodża wybiera parlament

Blisko 10 mln uprawnionych do głosowania obywateli wyłania 123 deputowanych Zgromadzenia Narodowego, niższej izby parlamentu.

W niedzielę od 7 rano czasu miejscowego (2 w nocy w Polsce) otwartych jest 19 tys. punktów wyborczych. Głosowanie potrwa osiem godzin. Przygląda się mu 291 zagranicznych obserwatorów.

O miejsca w parlamencie rywalizuje osiem ugrupowań politycznych. Według sondaży najwięcej miejsc zdobędzie rządząca Kambodżańska Partia Ludowa (PPC) premiera Hun Sena, mająca obecnie 90 deputowanych, na drugim miejscu uplasuje się nowopowstała opozycyjna Partia Ocalenia Narodowego. Jej lider Sam Rainsy niedawno wrócił z emigracji, jednak nie startuje w wyborach, gdyż komisja wyborcza odrzuciła jego wniosek rejestracyjny.

Hun Sen doszedł do władzy 28 lat temu i obecnie jest jednym z najdłużej urzędujących szefów rządu na świecie. Ostatnio zapowiedział, że zamierza pozostać na stanowisku do 74. roku życia. Premier Kambodży należał do Czerwonych Khmerów, ale w czasie wojny zbiegł do Wietnamu. Od dawna do utrzymania popularności wykorzystuje ciemną kartę w historii kraju oraz swój własny udział w wyzwoleniu Kambodży.

Opozycja alarmuje, że podczas tych wyborów  doszło do największych w historii tego kraju nieprawidłowości, w tym do znacznych fałszerstw list wyborczych. "Sytuacja jest o wiele poważniejsza niż podczas jakichkolwiek wcześniejszych wyborów" - powiedział rzecznik nowopowstałej Partii Ocalenia Narodowego Yim Sovann. Jak poinformował, z list wyborczych zniknęły tysiące nazwisk; wyborcy nie mogli zagłosować, ponieważ najwyraźniej ktoś już wcześniej zrobił to za nich.

Według świadka, na którego powołuje się agencja AFP, w związku z nieprawidłowościami podczas głosowania około 500 osób protestowało około południa czasu lokalnego w prowincji Prej Weng na wschodzie kraju.

« 1 »

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama