Nowy numer 49/2020 Archiwum

Jeśli zapomnę o nich...

– Są wśród nas ci, którzy byli świadkami zbrodni na Wołyniu. Są też tacy, którzy są świadkami świadków – to potomkowie tych, którzy na Kresach doświadczyli najgorszych rzeczy z rąk ukraińskich nacjonalistów – mówił w Polkowicach szef klubu „Gazety Polskiej”.

Adam Mickiewicz pisał: „Jeśli zapomnę o nich, Ty, Boże na niebie, zapomnij o mnie”. Ten cytat z „Dziadów” był mottem spotkania, które odbyło się w sali katechetycznej parafii pw. św. Michała Archanioła w Polkowicach. W spotkaniu zorganizowanym przez miejscowy klub „Gazety Polskiej” wzięło udział kilkadziesiąt osób. Wśród nich potomkowie tych, którzy przeżyli rzeź wołyńską.

W spotkaniu uczestniczyli też górnicy, przedstawiciele organizacji prawicowych, kombatanci i młodzież. Wieczornicę, zorganizowaną dokładnie 70 lat po krwawych wydarzeniach na Wołyniu i Małopolsce Wschodniej (dawne Kresy RP), poprzedziła Msza św. w intencji ofiar ukraińskiego nacjonalizmu. Mówiąc o tamtych tragicznych wydarzeniach, ks. Dominik Jezierski, celebrujący Eucharystię, pytał, jak winniśmy zachować się dziś w obliczu tamtych wydarzeń.

– Ludzie, którzy dokonywali tych straszliwych zbrodni, w większości już nie żyją. Trudno teraz domagać się wobec nich sprawiedliwości. Ta sprawiedliwość powinna dziś polegać przede wszystkim na naszej pamięci – mówił podczas homilii ks. Dominik Jezierski. Po Mszy św. spotkanie tych, którzy pamiętają, otworzył Wojciech Fenrich, szef polkowickiego klubu „Gazety Polskiej”. Przypomniał, że tego samego dnia w polkowickim ratuszu odbyło się uroczyste posiedzenie Komisji Oświaty Kultury Sportu i Rekreacji.

« 1 2 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama