GN 48/2020 Archiwum

Zawody otwarte

Już wkrótce dostęp do wielu zawodów zostanie otwarty. Deregulacja to wspólny sukces koalicji i prawicowej opozycji.

Prezydent Bronisław Komorowski podpisał ustawę o zmianie prawa regulującego wykonywanie niektórych zawodów. Teraz łatwiej będzie zostać m.in. pośrednikiem rynku nieruchomości, bibliotekarzem, notariuszem i przewodnikiem miejskim. To głównie dla tych zmian Donald Tusk uczynił Jarosława Gowina ministrem sprawiedliwości, powołując się na jego „pozytywną szajbę” na tym punkcie. Właśnie konsumujemy jej pierwszy owoc.

Sukces wielu ojców

Szeroka debata na temat deregulacji zawodów rozpoczęła się po tym, jak Fundacja Republikańska opublikowała w 2011 r. raport, z którego wynikało, że Polska zajmuje niechlubne pierwsze miejsce w Europie, jeśli chodzi o liczbę reglamentowanych zawodów. Ta sytuacja jest jedną z przyczyn bardzo wysokiego bezrobocia wśród młodych ludzi. Propozycję zmiany tego stanu rzeczy wpisało do swojego programu wyborczego PiS, pomysł podchwycił także Jarosław Gowin. Po wyborach, już jako minister sprawiedliwości, szybko zabrał się do pracy i po konsultacjach z innymi ministrami oraz przedstawicielami grup zawodowych sporządził listę zawodów przeznaczonych do deregulacji. Pierwsza ustawa ułatwiająca dostęp do części profesji trafiła do Sejmu w październiku 2012 r. Została przyjęta głosami posłów PO, PiS, PSL i Solidarnej Polski. Ruch Palikota i SLD były przeciwne. Nowe prawo ułatwia dostęp do pracy w 50 zawodach. Na przykład dotychczas, aby zdobyć licencję pośrednika obrotu nieruchomościami lub zarządcy nieruchomości, trzeba było mieć ukończone studia wyższe, a jeśli nie dotyczyły one tych zawodów, także studia podyplomowe. Ponadto trzeba było odbyć trwającą co najmniej pół roku praktykę, posiadać pełną zdolność do czynności prawnych i niekaralność za ściśle określony katalog przestępstw. Posłowie zlikwidowali licencję i skreślili wszystkie te wymogi – pośrednikiem bądź zarządcą będzie mógł zostać każdy. – W ten sposób skrócono okres nabywania uprawnień nawet o 7,5 roku, zaś koszt o tysiące złotych, które trzeba było wydać na studia podyplomowe i praktyki – mówi ekspert Departamentu Strategii i Deregulacji Ministerstwa Sprawiedliwości Grzegorz Płatek. Z tych rozwiązań szczególnie cieszy się poseł PiS Andrzej Duda. – To były sztuczne bariery, które bezzasadnie ograniczały wielu młodym ludziom dostęp do tego ciekawego, choć trudnego zawodu – mówi.

Od notariusza do trenera

Całkowicie udało się otworzyć także zawód doradcy zawodowego. Do tej pory istniał skomplikowany system warunków do spełnienia, m.in. w zależności od stopnia zawodowego trzeba było odbyć trwający nawet 3 lata staż w publicznych służbach zatrudnienia i mieć średnie bądź wyższe wykształcenie. – Przy okazji zlikwidowaliśmy także inne absurdy związane z tym zawodem. Prawo do jego wykonywania można było stracić, jeśli nie zgłosiło się do Wojewódzkiego Urzędu Pracy struktury płci i wieku osób, którym się doradzało. A tego nie można było robić ze względu na ustawę o ochronie danych osobowych. Znieśliśmy ten obowiązek – opowiada poseł Przemysław Wipler. Także w przypadku zawodów prawniczych wprowadzono ułatwienia dla kandydatów. W przypadku notariuszy najważniejsza jest likwidacja asesury, do tej pory po egzaminie notarialnym trzeba było przepracować rok w formie asesora. Problem w tym, że wielu notariuszy odmawiało zatrudnienia osobom, które pozytywnie zdały egzamin, uzasadniając to brakiem zapotrzebowania na ich usługi. Jeśli ktoś przez 3 lata pracował w zawodzie związanym z prawem (konkretne przykłady wymienione są w ustawie), także będzie mógł przystąpić do egzaminu (do tej pory okres ten wynosił 5 lat). Zwiększa się także zakres czynności, jakie może wykonywać notariusz. Przykładowo wpis do Krajowego Rejestru Sądowego będzie można uzyskać właśnie u niego. – Dzięki tym zmianom liczba notariuszy powinna się podwoić. Wpłynie to na spadek cen ich usług – zapewnia Jarosław Gowin. Innymi ciekawymi przykładami zderegulowanych zawodów są: bibliotekarz – zlikwidowano wymóg posiadania wykształcenia wyższego, wystarczy średnie; trener – teraz musi mieć wykształcenie średnie i niekaralność w związku z zawodami sportowymi, wcześniej wykształcenie wyższe na kierunku sportowym i niekaralność; czy przewodnik miejski – tu zniesione zostały wszystkie wymogi.

« 1 2 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama