GN 48/2020 Archiwum

Drugie sanktuarium

Prawdopodobnie niebawem Jan Paweł II zostanie ogłoszony świętym. Jego krakowskie sanktuarium już przyjmuje pielgrzymów.

Zwieży widokowej przy sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Łagiewnikach pobliskie Centrum Jana Pawła II „Nie lękajcie się” widać jak na dłoni. Część budynków dopiero wychodzi z ziemi, ale świątynia pod wezwaniem bł. Jana Pawła II już cieszy oczy. Pod względem architektonicznym całość kompleksu papieskiego sanktuarium ma charakter małego miasteczka, zbudowanego z cegły i kamienia, posiadającego ustronne miejsca, podcienia, uliczki, mostki. – Jego przyjazność, przytulność nawiązują do charakteru uliczek Krakowa i Rzymu. Ma pomóc w stworzeniu oprawy do osobistego spotkania pielgrzyma z Janem Pawłem II – wyjaśnia Andrzej Mikulski, architekt, który zaprojektował sanktuarium.

Błogosławione krew i pot

Dlaczego właśnie tutaj? To oczywiście nie jest miejsce przypadkowe, lecz blisko związane z ojcem świętym, a ściślej Karolem Wojtyłą, robotnikiem fabryki Sol- vay. Przed bramą nowej świątyni stoimy wraz z ks. Janem Kabzińskim, kustoszem sanktuarium. – Dokładnie w tym miejscu były baseny, w których gromadzono urobek, sodę z wapnem. Młody Wojtyła, kalecząc palce, pchał wagoniki, które tu opróżniano. Mówiąc obrazowo, w tej ziemi są więc jego krew i pot. Dlatego właśnie ją wybraliśmy, choć z budowlanej perspektywy to bardzo trudny teren – przyznaje ksiądz prałat. Trudny, bo niestabilny. Dlatego kompleks postawiono na grubej na metr betonowej płycie wspartej na specjalnych 24-metrowych palach. Powód drugi wyboru tego właśnie miejsca to oczywiście bliskość Łagiewnik. – Mamy dwóch apostołów Bożego Miłosierdzia: siostrę Faustynę, która otrzymała to orędzie od Pana Jezusa, i Jana Pawła II, który zaniósł to orędzie na cały świat. To z pewnością także jego zasługa, że dziś wszędzie można spotkać obraz Jezusa Miłosiernego i że do Łagiewnik przyjeżdżają miliony pielgrzymów – mówi ks. Kabziński.

Znów zabrakło miejsc…

Czym jest krakowskie Centrum Jana Pawła II? – Ktoś może powiedzieć: stawiacie papieżowi kolejny pomnik – zwracam się do księdza kustosza. – Ale ten pomnik już żyje, służy ludziom! – odpowiada. Rzeczywiście, kościół otaczają działające już budynki Centrum Wolontariatu oraz Instytutu Jana Pawła II, w których tętni życie

. – Wczoraj znów zabrakło nam miejsc, bo wszystkie sale były wypełnione po brzegi – martwi się ks. prałat. Kto przychodzi? – Różne grupy i wspólnoty wybrały już to miejsce jako swoje, są neokatechumeni, cały czas trwają szkolenia wolontariuszy – wylicza ks. Kabziński. Z kolei Instytut Dialogu Międzykulturowego zajmuje się studiami nad nauczaniem papieskim, cały czas odbywają się w nim konferencje, wykłady, wystawy. W planach jest muzeum multimedialne, umożliwiające podróże w czasie i przestrzeni do miejsc związanych z papieżem. W tej chwili czynna jest trójwymiarowa wystawa Całunu Turyńskiego (tylko 8 jest takich na świecie). W centrum będzie też studio telewizyjne oraz sala konferencyjna z zapleczem gastronomicznym. Ale także dom pielgrzyma na sto osób, ośrodek rekolekcyjny i dom opieki dla osób starszych z salami do rehabilitacji. Takie są plany na najbliższe lata.

Jak w San Giovanni Rotondo

Zwiedzanie rozpoczynamy od górnego kościoła, poświęconego 23 czerwca. Podobno największe wrażenie na uczestniczących w poświęceniu członkach Episkopatu Polski zrobiła mozaika wykonana przez o. Marka Rupnika, jezuitę. Szczególnie jej główna część, za ołtarzem, przedstawiająca moment objawienia się Syna Bożego.

« 1 2 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama