Nowy numer 48/2020 Archiwum

Nie wiedzieli, że biorą doping?

Były sprinter, aktualny wciąż rekordzista Polski na 100 m Marian Woronin uważa, że lekkoatleci przyłapani ostatnio na dopingu mogli być nieświadomi przyjmowania niedozwolonych środków, ponieważ to lekarze zajmują się dawkowaniem suplementów diety.

W niedzielę zostały ujawnione wyniki badań antydopingowych, które potwierdziły, że pięcioro jamajskich lekkoatletów, wśród nich dwoje znanych sprinterów - Asafa Powell i Sherone Simpson, stosowali środki dopingujące. Pozytywny wynik wykryto także u Amerykanina Tysona Gaya, potrójnego mistrza świata z Osaki na 100, 200 i 4x100 m (2007).

"Dla mnie ta sytuacja nie jest jednoznaczna. Wątpię, by zawodnik który zostaje złapany na dopingu, sam tego chciał. Za tym stoi cała grupa lekarzy, którzy posiadają szeroką wiedzę na temat suplementów diety" - powiedział PAP.

Woronin podkreślił, że w dzisiejszym sporcie pieniądze są głównym powodem przyjmowania środków dopingujących.

"Za moich czasów nie było takich afer. Teraz dla sportowców ważniejsze są aspekty finansowe, które spychają na drugi plan czynniki sportowe" - dodał.

Zaznaczył także, że dzięki rozwojowi medycyny i technologii, coraz więcej zawodników będzie osiągać rekordowe wyniki.

"Współcześnie jest około 100 sprinterów, którzy uzyskują rezultaty poniżej 10,00 na 100 m. Kiedy byłem czynnym biegaczem, było ich może siedmiu. Nie jest przesądzone, że wszyscy którzy pokonują ten dystans w tym czasie, stosują doping. Sport cały czas się rozwija, również medycyna, która jest bardzo istotna w osiąganiu coraz lepszych wyników" - wyjaśnił aktualny wciąż rekordzista Polski na tym dystansie (10,00).

W 2006 roku mistrz olimpijski z Aten (2004) na 100 m Justin Gatlin został zdyskwalifikowany na cztery lata za stosowanie zakazanych substancji.

"Nie chciałbym, aby ukarano ich dożywotnią dyskwalifikacją. Nie można ich skazywać na sportową śmierć, ponieważ każdy popełnia błędy. Oni są tylko ludźmi" - podkreślił.

U pięciu jamajskich lekkoatletów wykryto środki dopingujące, jednak nie ujawniono nazwisk dwóch sportowców. Menedżer Usaina Bolta zaprzeczył, by jego klient był na liście dopingowiczów.

"Gdyby okazało się, że Usain Bolt też stosował doping, byłaby to wielka strata dla światowego sportu. W końcu jest sześciokrotnym złotym medalistą olimpijskim" - zakończył Woronin.

« 1 »

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama