Nowy numer 2/2021 Archiwum

23 głosy szczęścia

Warto czasami zastanowić się, jak by wyglądała liturgia, gdyby nie było w kościele organów. W Parowej wiedzą, jak to jest, dlatego cieszą się z ich powrotu.

Z roku na rok przybywa kościołów w naszej diecezji, w których znowu brzmią organy. – Od 2000 roku udało nam się uratować od zniszczenia ok. 70 takich instrumentów – mówi ks. Piotr Dębski. Największym dotychczas odrestaurowanym instrumentem jest ten z bazyliki mniejszej pw. Wniebowzięcia NMP w Krzeszowie. Parowskie organy, chociaż nie były największe, i tak wymagały troskliwej opieki. Zajęła się tym rodzinna firma Adama Wolańskiego z Lubania. Wiele części trzeba było dorobić, a wiele gruntownie odrestaurować. W efekcie prospekt jest przepiękny, a brzmienie instrumentu zachwyca nawet zawodowych organistów. Na otwarciu „Romantycznej trasy…” Marek Fronc zagrał m.in. „Echo” autorstwa Otto Dienela oraz toccatę i fugę
d-moll Jana Sebastiana Bacha. 


« 1 2 3 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama