Nowy numer 48/2020 Archiwum

Śmiertelne poprawki

Belgia zmierza do legalizacji uśmiercania ciężko chorych dzieci. Reforma prawa o eutanazji może też objąć osoby niepełnosprawne umysłowo.

Prace nad poprawkami do obowiązującej od 2002 r. ustawy o eutanazji trwały w ciszy parlamentarnych komisji już od kilku miesięcy. Jeszcze 20 czerwca rano nikt się nie spodziewał, że mają one szanse na realizację. W czasie wyborów w 2010 r. żadna partia nie zawarła w swoim programie postulatu włączenia dzieci do obszaru działania ustawy. Podobnie uformowana później koalicja rządowa nie przewidywała żadnych zmian w prawie. Podczas pracy w komisjach dwie chadeckie partie koalicyjne – flamandzka CDV i frankofońska CDH – nie wyrażały zgody na rozszerzanie ustawy, więc wydawało się, że jej uchwalenie jest niemożliwe. Ale po południu 20 czerwca wszystko nagle się zmieniło: dwie belgijskie partie opozycyjne – frankofońska Partia Ekologiczna i flamandzcy Zieloni – przystały na cztery proponowane przez socjalistów i liberałów poprawki do ustawy, co zapewnia projektowi większość. Skoro ekolodzy zastąpili w tej sprawie chrześcijańskich demokratów, utworzyła się nieoczekiwana „koalicja eutanazyjna”…

Znaczy to, że ustawa zostanie zmieniona. Mało tego, socjalistyczny senator Philippe Mahoux zadeklarował, że reforma jest priorytetem i że należy ją przegłosować jeszcze przed parlamentarnymi wakacjami, czyli do 26 lipca. Jeśli tak się stanie, Belgia będzie pierwszym krajem na świecie, w którym eutanazja będzie stosowana bez ograniczeń wiekowych.

Eutanazja dla dzieci

Wszystkie cztery poprawki, dzięki którym ekolodzy przystali na projekt socjalistów i liberałów, mają na celu rozszerzenie działania ustawy oraz zmniejszenie oporu, jaki może budzić. Pierwsza poprawka idzie dalej niż podobna ustawa w Holandii, gdzie dzieci poniżej 12. roku życia są (teoretycznie) chronione przed eutanazją. Nie wiek dziecka ma decydować, ale jego „zdolność do oceny sytuacji” – podczas debat w komisjach przekonywano, że nawet czteroczy pięcioletnie dzieci „wykazują wyjątkową dojrzałość” i mogą być świadome konsekwencji swojej prośby. Pozbawienie życia ciężko chorego dziecka (podobnie jak w przypadku dorosłych zazwyczaj za pomocą śmiertelnego zastrzyku) miałoby odbywać się właśnie na jego prośbę, potwierdzoną przez rodzinnego psychologa, za zgodą rodziców.

Dla przeciwników reformy nie ulega wątpliwości, że ta procedura stwarza okazję do łatwych manipulacji. Prymas Belgii, abp André-Joseph Léonard, który wraz z całym belgijskim episkopatem był przeciwny ustawie z 2002 r., przypomniał, że dzieci naturalnie nie mogą podejmować decyzji w wielu sprawach (np. kupna domu, małżeństwa): „Jak to możliwe – pytał – że nagle prawo chce uznać je za zdolne do stanowienia o własnej śmierci, najtrudniejszej decyzji, jaką można podjąć?”.

Druga poprawka zobowiązuje lekarza, który odmawia uśmiercenia pacjenta, do szybkiego (w ciągu 4 dni) przekazania jego dokumentacji medycznej lekarzowi, który zgadza się eutanazji dokonać. Trzecia precyzuje, że „klauzula sumienia” (w tym wypadku to dozwolona odmowa wykonania eutanazji) może dotyczyć tylko lekarzy, ale już nie instytucji opieki zdrowotnej. Inaczej mówiąc, także szpitale katolickie będą odtąd zobowiązane – pod karą administracyjną – do umożliwienia uśmiercania pacjentów lekarzom z zewnątrz. To sposób na złamanie „katolickiego oporu”. Czwarta propozycja wydłuża działanie podpisywanych przez pacjentów zgód na eutanazję: do tej pory obejmowały one okres 5 lat, teraz mają być bezterminowe.

« 1 2 3 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama