GN 48/2020 Archiwum

Matka Boża odzyskana

Lud pobożny za Królową Powiśla Dąbrowskiego uważa Matkę Bożą z Odporyszowa. Niegdyś jednak sanktuarium miało poważną „konkurencję” w Gręboszowie.

Niewykluczone, że pierwszą osobą, która doznała łask za przyczyną MB Gręboszowskiej, była właścicielka gręboszowskiego zamku i dóbr w Żabnie Konstancja Bużeńska.

Matko, ratuj!

Była kalwinistką, ale po śmierci męża w 1583 roku nawróciła się w Częstochowie, patrząc w oczy Czarnej Madonny, i później znana była z pobożności. Któregoś roku przeprawiać się miała z dworem saniami przez zamarzniętą Wisłę pod Korczynem. Kiedy nieszczęśliwym trafem lód się załamał, sanie wraz z końmi wpadły między kry i nie było możliwości ratunku. Wtedy pani Konstancja usłyszała głos wewnętrzny: „Chwyć się ściany kościoła gręboszowskiego”. Tak przynajmniej relacjonuje to wydarzenie o. Florian Jaroszewicz. „Chwyciła się” w myśli i zaczęła odmawiać Różaniec. – „Szczęśliwie wydostała się ze służbą z Wisły i nikomu nic się nie stało” – pisze o. Jaroszewicz, a dokonać się to miało za przyczyną MB Gręboszowskiej. Za cud ocalenia pani Bużeńska uczyniła bogate zapisy parafii gręboszowskiej. Dziać się to musiało przed 1617 rokiem, bo wtedy Konstancja wstąpiła do karmelitanek, którym pomogła sprowadzić się do Polski.

Dostępna jest część treści. Chcesz więcej? Odśwież stronę i czytaj nawet 10 tekstów za darmo.
Szczegóły znajdziesz TUTAJ.
Kup wydanie papierowe lub najnowsze e-wydanie.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama