Nowy numer 47/2020 Archiwum

Co działa, a co nie

Kilka tysięcy wypełnionych ankiet przeanalizują zespoły synodalne.

Jesteśmy po jednym z trudniejszych momentów w synodzie, bo zakończyliśmy zbieranie ankiet synodalnych – informuje ks. Grzegorz Strzelczyk, sekretarz synodu. W sumie były przygotowane 54 różne ankiety, które trafiły do duchownych i zespołów synodalnych. Najdłuższa liczyła 114 pytań. Jak mówi ks. Strzelczyk, tak duża liczba ankiet i pytań miała dać możliwość wypowiedzenia się duchownym i świeckim, jakimi tematami ma dalej zajmować się synod.

– Z góry zakładaliśmy, że te konsultacje mają dotykać wszystkich obszarów życia w diecezji – mówi ks. Grzegorz. Wiązała się z tym trudność w odbiorze, bo tych pytań było w sumie strasznie dużo. – To pokazuje bogactwo życia Kościoła. Kościół taki jest. Chrześcijaństwo obejmuje wszystkie sfery życia – zaznacza ks. Strzelczyk. Teraz sekretariat synodu ma kilka dni na opracowanie odpowiedzi z ankiet i przygotowanie ich dla poszczególnych komisji w takiej formie, aby mogły dalej nad tym pracować. – Komisje dostaną je opracowane w czytelnej formie z wykresami – uchyla rąbka tajemnicy sekretarz synodu. W sprawnym opracowaniu nadesłanych ankiet pomogą nowinki komputerowe. Jednak najbardziej istotne dla synodu będzie to, co w najbliższych miesiącach będą robiły poszczególne komisje. Ich zadaniem będzie wybór takich zagadnień – spośród wszystkich odpowiedzi, jakie otrzymają – które zostaną przekazane do dalszej pracy w synodzie. – Synod nie będzie regulował wszystkich sfer życia, bo to jest niemożliwe i niepotrzebne – wyjaśnia ks. Strzelczyk. – Pewne tradycje diecezjalne są mocno zakorzenione i dobrze funkcjonują, dlatego nie potrzebują zmian. Ankiety mają podpowiedzieć, co działa dobrze, a co wymaga zmiany. Dzięki nim będzie można dostrzec te miejsca i sfery życia diecezjalnego, które wymagają interwencji w postaci regulacji diecezjalnej. W niektórych sytuacjach wystarczy przypomnieć o już istniejących przepisach prawa powszechnego czy lokalnego. – Czasami jakiś problem wynika z nieprzestrzegania konkretnych zasad – tłumaczy ks. Strzelczyk. Dlatego synod nie musi tworzyć nowego prawa. Kolejny etap pracy prawdopodobnie zacznie się na przełomie zimy i wiosny. Wtedy komisje powinny dostarczy arcybiskupowi zbiór zagadnień z wstępnymi propozycjami rozwiązań. Wówczas Komisja Główna Synodu będzie musiała się z nimi zapoznać. – Przewodniczący komisji będą zapraszani na posiedzenia Komisji Głównej, podczas których będą prezentować te rozwiązania – mówi ks. Strzelczyk. Potem arcybiskup podejmie decyzję, którymi zagadnieniami synod będzie się dalej zajmował. Następnie zostanie stworzona ankieta, która znów zostanie rozesłana do duchownych i zespołów synodalnych do dalszej konsultacji. W tym drugim etapie będzie jedna ankieta zbiorcza, dotycząca wszystkich poruszanych spraw, która – wstępnie licząc – może zawierać 50–60 pytań.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama