Nowy numer 49/2020 Archiwum

Kto rozbija Kościół

Ksiądz prof. Czesław Bartnik powinien się zastanowić, czy oskarżając o rozbijanie Kościoła Katolicką Agencję Informacyjną, która jest instytucją Episkopatu Polski, sam nie podejmuje takich działań.

Nie ukrywam, że oskarżenia ks. prof. Bartnika dotknęły mnie osobiście. Oto bowiem dowiedziałem się, że – według niego – przez większą część mojej 20-letniej pracy zawodowej rozbijałem Kościół. W KAI pracowałem13 lat. Nie chodzi jednak o indywidualne odczucia, ale o oskarżenie wobec instytucji, która została powołana i jest nadzorowana przez Konferencję Episkopatu Polski. Nie chciałbym także, aby mój głos został odebrany jako personalny atak na Księdza Profesora, wybitnego filozofa, teologa. Moją intencją jest merytoryczna dyskusja z jego krzywdzącymi ocenami. W tej sprawie są dwie płaszczyzny, na które chciałbym zwrócić uwagę. Jedna to ocena pracy KAI na rzecz Kościoła katolickiego w Polsce, druga to postawa kapłana, który atakuje instytucję episkopatu.

W gronie anty

Oskarżenie wobec KAI sformułował ks. prof. Bartnik w artykule pt. „Wzrost antyklerykalizmu”, który został opublikowany w „Naszym Dzienniku” (15–16 czerwca 2013 r.). Opisuje w nim historię antyklerykalnych postaw, a także analizuje to zjawisko we współczesnej Polsce. Wskazując środowiska, które obecnie w naszym kraju „występują wyraźnie nie tylko z antyklerykalizmem, ale wprost z sekularyzmem, laicyzacją, ateizmem i próbami rozbicia Kościoła”, wymienia wśród nich „Ruch Palikota, SLD, polityczne lobby żydowskie, ośrodki ateistyczne, antypolskie, niektóre ośrodki kulturalne oraz medialne i tzw. katolików otwartych – z »Tygodnika Powszechnego«, »Znaku«, »Więzi«, KAI, niektórych KiK-ów i inne. A mocno wspierają ich ideologowie unijni Zachodu”.Nie będę odnosił się do oceny słuszności oskarżeń ks. prof. Bartnika wobec wszystkich wymienionych podmiotów, skupię się na KAI, której działalność znam z autopsji. Otóż zarzut rozbijania Kościoła wobec tej instytucji i wymienianie jej w jednym szeregu z Ruchem Palikota czy SLD, których celem jest walka z Kościołem, uważam za wyjątkowo krzywdzące. A fakt, że nie zostało to poparte żadnymi przykładami, sprawia, że oskarżenia te noszą znamiona insynuacji.

KAI w służbie Kościoła

Nie wiem, czym KAI zasłużyła sobie na taką ocenę księdza profesora, ale doskonale wiem, jakie są zasługi agencji dla Kościoła. Jest ich tak dużo, że ich opis zająłby pokaźne opracowanie. Wymienię tylko najważniejsze. KAI powstała w 1993 r. Był to okres ostrych sporów o miejsce Kościoła w demokratycznej Polsce oraz o rozwiązania prawne, które byłyby zgodne z nauczaniem Kościoła. Chodzi m.in. o ustawę zabraniającą aborcji, konstytucję oraz konkordat. Rolą KAI w tym okresie było podawanie opinii publicznej rzetelnego stanowiska Kościoła w tych sprawach, tłumaczenie go językiem zrozumiałym dla ludzi świeckich, często niechętnych Kościołowi z powodu braku podstawowej wiedzy o nim. Z założenia więc agencja kierowała swoją pracę do środowisk często wrogich Kościołowi. Główną ideą KAI była ewangelizacja przez informację.

« 1 2 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama