Nowy numer 47/2020 Archiwum

30-latku, gdzie jesteś?

Taka ciekawostka: na pewno jedna osoba urodziła się niemal na Muchowcu 30 lat temu.

Dziś mija 30. rocznica niezwykłych wydarzeń na lotnisku w Muchowcu. Wizyta ojca świętego była wydarzeniem, które mocno odcisnęło swoje piętno na życiu mieszkańców Górnego Śląska. - Wtedy poczuliśmy tę jedność. Policzyliśmy się w sensie symbolicznym. Zobaczyliśmy, że nie jesteśmy sami. To było ważne w tym czasie stanu wojennego, stanu atomizacji społeczeństwa - wspominał ks. prof. Jerzy Myszor podczas wieczoru wspomnień, zorganizowanego w Wyższym Śląskim Seminarium Duchownym.

Jednak jest jedna rodzina, dla której tamto spotkanie miało wyjątkowy wymiar. Ks. inf. Rudolf Brom wspomniał, że podczas oczekiwania na papieża jedna z kobiet obecnych na lotnisku zaczęła rodzić. - To było ok. godz. 17. Zaraz została odwieziona do szpitala, ale nie wiem, jak dalej potoczyły się losy mamy i dziecka - przyznał ks. Brom.

Gdyby taka sytuacja miała miejsce dziś, szczęśliwi rodzice i ich nowo narodzone dziecko mieliby zapewnione zainteresowanie mediów. 30 lat temu ujawnianie takich informacji raczej nie było na rękę władzy. No chyba, że stała się tragedia i można było za nią obwinić księdza.

Ciekawi mnie, co dziś dzieje się z tym dzieckiem, które tak niecierpliwie rwało się na świat. Jak te chwile wspomina mama dziecka? Dlatego mam taki apel: 30-latku z Muchowca, gdziekolwiek jesteś, odezwij się! Daj znać, jak potoczyły się Twoje losy.

O wieczorze wspomnień przeczytasz tu: Mocowanie z Bogiem i władzą

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama