Nowy numer 49/2020 Archiwum

Jak się mają SKOK-i?

Raport KOMISJI NADZORU FINANSOWEGO na temat sytuacji SKOK-ów zbiegł się z wejściem w życie przepisów umożliwiających przejmowanie kas przez banki.

Na początku czerwca Polskę obiegła informacja, że Spółdzielcze Kasy Oszczędnościowo-Kredytowe są w trudnej sytuacji finansowej. Tak ma wynikać z raportu Komisji Nadzoru Finansowego „Informacja o sytuacji sektora spółdzielczych kas oszczędnościowo-kredytowych w 2012 roku”, opublikowanego 6 czerwca br. Sytuacja prezentowana przez KNF rzeczywiście wygląda niewesoło. Według dokumentu, na koniec 2012 roku 28 kas (na 55) wykazało straty – ich aktywa stanowią 31 proc. środków wszystkich kas. Jedynie 27 kas osiągnęło wymagany przez ustawę poziom wypłacalności 5 proc. (banki mają obowiązek utrzymywać poziom co najmniej 8 proc.). W dodatku jedna trzecia wszystkich kredytów udzielonych przez SKOK-i to kredyty niespłacane przez rok lub dłużej. KNF nie podoba się także sposób, w jaki SKOK-i obchodzą się z tzw. ryzykownymi pożyczkami, czyli tymi, które nie są spłacane przez co najmniej 12 miesięcy. Otóż większość kas sprzedaje długi wierzycieli specjalnie utworzonej w tym celu spółce w Luksemburgu. W zamian za ich ściągnięcie otrzymuje papiery dłużne, które będą mogły wymienić za część odzyskanych od dłużników pieniędzy. Tymczasem w większości przypadków instytucje finansowe sprzedają długi firmom windykacyjnym za gotówkę – np. za 15 proc. długu – i nie martwią się już ich ściągnięciem. Według Komisji, takie rozwiązanie może być ryzykowne i potencjalnie niekorzystne dla finansów kas. Zdaniem KNF, 44 kasy wymagają szybkiej restrukturyzacji. „Rzeczpospolita” już pisała na temat pogłosek, że w niektórych z nich władzę miałyby przejąć zarządy komisaryczne.

Rosnący „Dawid”

Raport został opublikowany ledwie kilka dni przed wejściem w życie nowelizacji ustawy o SKOK-ach. Zakłada ona objęcie depozytów złożonych w kasach gwarancjami Bankowego Funduszu Gwarancyjnego (za sporą opłatą – 40 mln zł rocznie, wprowadzenia współczynnika wypłacalności, czyli stosunku funduszy własnych instytucji finansowej do jej aktywów, np. depozytów, pożyczek itd.) obowiązującego SKOK-i. Ustawa daje kasom bardzo krótki okres na dostosowanie się do nowych reguł. Największe kontrowersje wzbudza możliwość przejmowania mających problemy finansowe kas przez banki. Nikt nie wie, jak to ma wyglądać w praktyce, a może być z tym wiele problemów, gdyż SKOK-i nie znają pojęcia „klient”, ponieważ to członkowie kas nawzajem sobie udzielają pożyczek. Raczej trudno sobie wyobrazić, by członkowie na wstępie otrzymywali od banku pakiet jego akcji. Krytycy SKOK, w tym autorzy raportu KNF, odbijają piłeczkę, twierdząc, że z biegiem lat sytuacja kas mocno się zmieniła i z drobnych instytucji wzajemnej pomocy finansowej przekształciły się w swoiste banki. Kasy przeżyły prawdziwy boom po 2006 roku, w którym to Polska rozwijała się w tempie najszybszym od 1995 roku, a niektórzy twierdzą nawet, że od dłuższego okresu.

Przez ostatnie 7 lat liczba członków kas wzrosła z 1,5 mln do 2,5 mln, zaś wartość depozytów złożonych w kasach aż trzykrotnie, bo z 5,6 mld do 15,3 mld zł. Rosła też liczba punktów kas, choć jednocześnie samych kas malała – o ile w 2006 roku było ich jeszcze 70, o tyle w 2012 już 55. Dla porównania, w latach 90. bywało, że w Polsce mieliśmy po ok. 300 kas. Najstarsza funkcjonuje od 2000 roku. – Życie wymusiło konsolidację. Aby się utrzymać, kasy muszą się rozwijać. Te w lepszej sytuacji łączą się z tymi w gorszej – tłumaczy GN rzecznik prasowy Kasy Krajowej SKOK Andrzej Dunajski. Trudno powiedzieć, na ile kasy konkurują z bankami komercyjnymi. Ich aktywa stanowią niewielki ułamek (1,25 proc.) aktywów banków komercyjnych w Polsce. Coraz więcej punktów różnych kas powstaje w dużych miastach, jednak bardzo wiele funkcjonuje w miejscach, do których bankom nie opłaca się docierać ze swoją ofertą. – Wypełniamy misję walki z wykluczeniem finansowym. Docieramy z usługami do ludzi, którymi banki nie interesują się jako potencjalnymi klientami – mówi Dunajski.

« 1 2 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama