Gość Katowicki 29/2018 Archiwum

Wojtek na pomniku

Pomnik Wojtka - brunatnego niedźwiedzia w stopniu szeregowca, który w bitwie o Monte Cassino wsławił się noszeniem pod ostrzałem wroga skrzynek z amunicją na posterunki artyleryjskie - stanie na poczesnym miejscu w Edynburgu - donoszą szkockie media.

W 1942 r. żołnierze 22. Kompanii Zaopatrywania Artylerii wymienili Wojtka w Iranie za konserwy i adoptowali. Miś przebył wraz z nimi cały szlak bojowy podbudowując ich morale. Odlany z brązu pomnik naturalnych rozmiarów stanie w ogrodach Princess Street - jednej z najbardziej znanych ulic Edynburga, obok luminarzy uhonorowanych przez miasto - postanowiły władze miejskie.

W ogrodach Princess Street (West Princess Street Gardens) znajdują się pomniki pisarza Waltera Scotta (1771-1832), poety Allana Ramseya oraz jednego z najważniejszych przywódców Wolnego Kościoła Szkocji Thomasa Guthrie.

W tle Wojtka będzie najbardziej rozpoznawalny symbol Edynburga - zamek. Pomnik nie będzie miał cokołu, a więc będzie można się z nim fotografować. Przedstawia niedźwiedzia z jego opiekunem Piotrem Prendysem trzymającym rękę na ramieniu misia. W takiej pozie Prendys przechadzał się ze swoim ulubieńcem po obozie.

Pomnik, który kosztował ok. 250 tys. funtów, ufundowany przez komitet pod nazwą Wojtek Memorial Trust ma być odsłonięty oficjalnie 18 maja 2014 r., w 70. rocznicę zdobycia klasztoru Monte Cassino przez żołnierzy II Korpusu pod dowództwem gen. Władysława Andersa.

Po zakończeniu kampanii włoskiej Wojtek został ewakuowany do Berwickshire w Szkocji, gdzie po demobilizacji w 1947 r. trafił do edynburskiego zoo, gdzie żył do 1963 r.

Losy Wojtka spod Monte Cassino spopularyzowała Aileen Orr swoją książką "Wojtek The Bear: Polish War Hero".

Była zafascynowana losami niezwykłego niedźwiedzia od dzieciństwa, gdy wraz z polską przyjaciółką jako ośmioletnia dziewczynka odwiedziła Wojtka w zoo. Niedźwiedź słysząc polski język nadstawił uszu i pomachał obu dziewczynkom. Był też nałogowym palaczem i Polacy odwiedzający go w ogrodzie rzucali mu papierosy.

Wojtek zwany w Szkocji niedźwiedziem żołnierzem (Wojtek the Soldier Bear) przeszedł do historii jako pierwszy miś uhonorowany specjalnym bankietem przez szkocki parlament.

Zależało mi na tym, by oddać serdeczną przyjaźń między polskimi żołnierzami a zwierzęciem, jak również radość, którą im przynosił - powiedział w wywiadzie prasowym autor pomnika Alan Herriot.

To coś więcej niż pomnik żołnierza z niedźwiedziem - zaznaczył Herriot. - To także świadectwo roli odegranej przez Polaków w II Wojnie Światowej. Brytyjczycy i inne europejskie narody mają im za co dziękować".

Pierwszą książkę o Wojtku "Wojtek spod Monte Cassino: opowieść o niezwykłym niedźwiedziu" w 1968 r. napisał Wiesław Lasocki, w czasie wojny zesłany do ZSRR, następnie żołnierz gen. Andersa, który po wojnie osiadł w Londynie. Ukazała się w emigracyjnym wydawnictwie Gryf, a w 1971 r. przetłumaczono ją na angielski.

Wojtek ma także pomnik w Instytucie gen. Władysława Sikorskiego w Londynie i własną stronę Wikipedii. Być może doczeka się także pomnika w Warszawie, o co zabiega Wojtek Memorial Trust.

 

« 1 »
DO POBRANIA: |

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Reklama

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama