Nowy numer 07/2024 Archiwum

Dolnoślązacy nie gęsi...

Polszczyzna. Młodzież miała okazję opowiedzieć o tym, co ją nurtuje, gnębi, fascynuje. Młodzi opowiadali więc z dobrą dykcją, mądrze i ciekawie. W konkursie krasomówczym przekonywali do swoich racji słuchaczy.

W Bolesławcu okazało się, że umieć mówić to jednak nie wszystko. Coś, co nazywamy potocznie erudycją, każe nam znać kontekst wydarzenia, w którym uczestniczymy. Słowem kluczowym w organizowanym w Bolesławcu konkursie oratorskim był Demostenes. Jednak wiedza uczestników o tej postaci była nikła. Na szczęście ta wiedza nie była oceniana przez jury. Inaczej niż umiejętność autoprezentacji, a z tą było nie lepiej niż z Demostenesem. Mimo to konkurs krasomówczy w Bolesławcu to jedna z najciekawszych i najbardziej potrzebnych pozycji w katalogu kulturalnych przedsięwzięć organizowanych przez polskie szkoły. Patronat nad nim objęli Piotr Roman, prezydent Bolesławca, oraz Rada Języka Polskiego przy Polskiej Akademii Nauk.

Dostępna jest część treści. Chcesz więcej? Zaloguj się i rozpocznij subskrypcję.
Kup wydanie papierowe lub najnowsze e-wydanie.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zapisane na później

Pobieranie listy