Potrzebujemy tego pocałunku Boga. Bez niego jesteśmy samym prochem. Natomiast bez drugiego tchnienia, pochodzącego od Jezusa, pozostaniemy duchowo samym prochem. Św. Ireneusz pisał, że pełnię człowieczeństwa tworzą: ciało, dusza i Duch Święty. Do nas też odnosi się słowo „tchnął”. Otrzymaliśmy owo „tchnienie” w chrzcie i w bierzmowaniu. Zostaliśmy wtedy natchnieni Duchem Świętym, obdarzeni ekstrażyciem, wezwani do pięknego człowieczeństwa, do wykonywania dzieł Bożych. Pomyślmy dziś o swoim chrzcie i bierzmowaniu. Mało ważne, ile z tego pamiętamy. Istotny jest efekt – w moim sercu wieje wiatr Ducha, płonie Jego ogień. Trzeba tylko uwolnić w sobie tę moc. Wszystko rozbija się o to „tylko”.
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.
Czytasz fragment artykułu
Subskrybuj i czytaj całość
już od 14,90 zł








