Nowy numer 42/2019 Archiwum

Biskupie science fiction

Niemiecki episkopat nie zgodził się na stosowanie pigułki wczesnoporonnej, ale zrobił to tak, że jego oświadczenie można zrozumieć jako przyzwolenie.

Afery wybuchła po tym, gdy jeden z kolońskich szpitali odmówił potencjalnie zgwałconej kobiecie podania „pigułki po”, która miałaby uniemożliwić zajście w ciążę. Sprawę łączono z przeprowadzoną wcześniej przez katolickie środowiska akcją sprawdzania, czy w prowadzonych przez Kościół szpitalach i klinikach nie podaje się tego typu środków. Kard. Joachim Meisner, arcybiskup Kolonii, przeprosił za zaistniałą sytuację, zaś Zgromadzenie Ogólne Konferencji Episkopatu Niemiec wydało stosowne oświadczenie, które wskazuje na to, iż Kościół dopuszcza stosowanie w tego typu przypadkach farmaceutyków, które uniemożliwiają zapłodnienie, o ile nie niszczą zaistniałego już życia.

Nikogo, kto zna podejście Kościoła do tej kwestii, oświadczenie nie powinno zdziwić. Problem w tym, że niemieccy biskupi mówili o science fiction – tabletkach, które nie istnieją. Obecnie nie ma środka, który uniemożliwiałby zapłodnienie i jednocześnie, jeśli już nastąpiła owulacja, wykluczał zabicie zarodka. Jeśli kiedyś powstanie, wówczas będzie sens o tym mówić – ale na razie sprawa przypomina wydawanie oficjalnych oświadczeń na temat teleportacji konsekrowanej hostii czy ewangelizacji ufoludków.

Efekt jest taki, że zarówno laicy, jak i ludzie złej woli, którzy tylko czyhają na to, by przekręcić słowa wypowiadane przez przedstawicieli Kościoła, mogą czuć się, w zależności od nastawienia, zdezorientowani lub zacierać ręce z radości z tego, że hierarchowie znów sami na siebie zastawili pułapkę. Dowód pierwszy z brzegu: pierwotnie tytuł notki na stronie internetowej Wprost.pl brzmiał: „Niemiecki Kościół zgadza się na pigułki wczesnoporonne”. Dopiero później – być może ktoś się zorientował, że popełnił gafę, a być może bał się procesu – „pigułki wczesnoporonne” zmieniono na „dzień po”. Szkoda, bo w komunikowaniu się z publiką chodzi przede wszystkim o to, żeby ludzie dokładnie zrozumieli, o co Kościołowi chodzi.

Przeczytaj informację "Nie dla pigułki wczesnoporonnej".

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zobacz także

  • .DE
    22.02.2013 21:03
    Ktoś się dziwi? Ren wpada do Tybru... i pozostaje tylko na końcu wybudować czym prędzej oczyszczalnię. Nie od dziś. Tak od +/- 100 lat mamy ten problem z Germanami.
    doceń 0
  • jurek
    23.02.2013 11:28
    To w ogóle się zgodził, czy nie?
    Jesli się zgodził lub inni tak to mogą zrozumieć - to czy biskupi ci podlegają exkomunice?
    Jeśi tak to kto teaz kieruje Kosciłem Katolickim w Niemczech???
    doceń 11
  • Stefania 56
    23.02.2013 17:34
    W moim odczuciu jesteśmy świadkami czego ważnego. Bo słowa kard. Schonborna, że w szczególnych przypadkach dopuszczalne jest stosowanie pigułki antykoncepcyjnej i cała ta dyskusja powodują, że zmienia sie stanowisko Kościoła w tej sprawie.
    doceń 10
  • opinia
    24.02.2013 13:28
    Niemiecki episkopat "idzie po schodach", ale nie wiemy, czy wchodzi, czy schodzi.
    Takie oświadczenia biskupów są wręcz diaboliczne (jeśli dosłownie przetłumaczycie to słowo).

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama

Sponsorowane

Https://Www.AUTOdoc.PL